Droga do zdrowia
i dobrego samopoczucia
App store rating

Droga do zdrowia
i dobrego samopoczucia

Dlaczego jemy tak mało roślin strączkowych, skoro są one korzystne dla naszego zdrowia i jak bezboleśnie włączyć je do diety

Rośliny strączkowe zdecydowanie należą do bardzo zdrowych produktów i powinny być stałym elementem diety  niezależnie od tego, czy staramy się schudnąć, czy po prostu staramy się stosować zbilansowaną dietę.

Ale rzeczywistość jest inna.  Oceńcie sami, ile razy w tygodniu lub przynajmniej w miesiącu rośliny strączkowe pojawiają się w Twojej diecie… Jeśli odpowiedź brzmi: kilka razy w tygodniu, pogratuluj sobie i przeczytaj z ciekawości poniższy tekst. Ale śmiem przypuszczać, że dla większości z Was odpowiedź jest inna, a to wielka szkoda. Przecież rośliny strączkowe były częstym elementem tradycyjnej kuchni, dlaczego więc dziś jemy ich tak mało?

  • Rośliny strączkowe są także bardzo popularne w kuchniach całego świata, czy to w kuchni meksykańskiej, arabskiej czy nawet włoskiej.

Dlaczego nie jemy roślin strączkowych?

Osoby, które nie jedzą roślin strączkowych można podzielić na trzy grupy – zagorzali przeciwnicy roślin strączkowych, którzy ich nie lubią, inni, którzy nie jedzą ich z obawy przed wzdęciami i trzecia grupa to ci, którzy je lubią, ale po prostu zapominają je jeść lub uważają, że są zbyt trudne do przygotowania.

Niezależnie od przyczyny, dla każdego znajdzie się jakieś rozwiązanie. I nigdy nie jest za późno, by zacząć! Daj szansę roślinom strączkowym, a zobaczysz, że odnajdziesz dla nich smak, a Twoja dieta znów będzie nieco bardziej urozmaicona i jeszcze zdrowsza.

  •  Myślisz, że nie lubisz roślin strączkowych? Dowiedz się, jak prawidłowo i smacznie je przygotować!

Choć niektórym może się to wydawać niemożliwe, rośliny strączkowe można przygotować na setki sposobów. Wyobraź je  sobie jako coś innego niż kasza z grochem. Rośliny strączkowe mogą być używane w postaci  gotowanej, pieczonej, kiełków lub przetwarzone na mąkę. Nawet dla tych, którzy nie lubią smaku roślin strączkowych, można wymyślić sposoby na subtelne włączenie ich do potraw tak, że nikt nawet nie pomyśli, że one tam są.

  • W ten sposób oszukasz nie tylko siebie, ale także dzieci, które często odmawiają całkowicie jedzenia  roślin strączkowych.

Jak to zrobić? Zmiksuj je (np. ugotowany groch, fasolę, ciecierzycę lub soczewicę) i dodaj je do różnych placków, placków ziemniaczanych czy klopsików. Można je również dodawać do past do smarowania lub zup. Do aromatyzowania używaj wyrazistych przypraw, ziół lub czosnku, które mogą łatwo ukryć smak roślin strączkowych.

Jeśli te dania okażą się sukcesem, możesz przyznać się do swojego sekretu i używać roślin strączkowych „legalnie” i stopniowo zwiększać ich ilość. Z czasem może się okazać, że Ty i Twoja rodzina zaczniecie lubić nasiona roślin strączkowych same w sobie i nie będzie potrzeby ukrywania ich w smakowitych potrawach.

Jak walczyć ze wzdęciami?

Wiele osób jest zniechęconych konsekwencjami spożywania roślin strączkowych. Wzdęcia spowodowane są obecnością oligosacharydów, których organizm ludzki nie jest w stanie rozłożyć w jelicie cienkim, a rozkładane są dopiero przez mikroflorę jelitową w jelicie grubym, tworząc gazy – wodór, dwutlenek węgla i metan.

Jednak dzięki odpowiednim modyfikacjom można zmniejszyć ich zawartość i złagodzić nieprzyjemne konsekwencje. Prostym rozwiązaniem jest namoczenie roślin strączkowych przed gotowaniem. Robi się tak nie tylko dlatego, że szybciej się gotują, ale również dlatego, że wspomniane wcześniej oligosacharydy, które powodują wzdęcia, są wymywane do wody podczas moczenia. Należy jednak odlać wodę przed gotowaniem i gotować je w czystej wodzie. Aby uzyskać jeszcze lepszy efekt, można kilkakrotnie zmieniać wodę podczas moczenia. Najlepszą opcją na pozbycie się problematycznych oligosacharydów jest kiełkowanie, co opisuję niżej.

Oczywiście, każdy ma inny stopień wrażliwości, ktoś może bez problemu zjeść talerz pełen grochu, a ktoś inny ma wzdęcia jak tylko zobaczy groch na talerzu. Jeśli nie jesteś przyzwyczajony do roślin strączkowych i wiesz, że sprawiają Ci one problemy, włącz je do swojej diety na początku w niewielkich ilościach. Możesz stopniowo zwiększać porcje, a Twój przewód pokarmowy po pewnym czasie powinien się przyzwyczaić i nie robić już takiego bałaganu.

Cud kiełkowania

Jeśli lubisz bawić się w gotowanie i przygotowywanie posiłków i nie masz nic przeciwko spędzeniu trochę czasu w kuchni, spróbuj wykiełkować nasiona roślin strączkowych w domu. Podczas kiełkowania traci się do 80% problematycznych oligosacharydów, natomiast zwiększa się zawartość niektórych witamin, zwłaszcza witamin C, B2 i B3, oraz minerałów, w szczególności wapnia.

  •  Podczas kiełkowania zmienia się również smak roślin strączkowych, dzięki czemu można wypróbować nowe przepisy. Kiełkujące nasiona roślin strączkowych są doskonałe w sałatkach, ale mogą być również stosowane wszędzie tam, gdzie używasz konwencjonalnych gotowanych nasion roślin strączkowych.

Wadą kiełkujących nasion jest to, że mikroorganizmy mogą się łatwo namnażać, dlatego ważne jest, aby przestrzegać prawidłowych procedur kiełkowania i przechowywać kiełkujące nasiona w lodówce i spożywać jak najszybciej. Jeśli naprawdę chcesz mieć pewność, że nic Ci z ich strony nie grozi, możesz je ugotować, ale spowoduje to utratę części cennych witamin…

Jak kiełkować w domu? To nie jest skomplikowane!

Najczęściej do kiełkowania używane są Fasola Mung, soczewica i soja, ale można również użyć ciecierzycy, grochu lub innych. Niektóre rodzaje kiełkujących roślin strączkowych można kupić, ale do kiełkowania nie jest potrzebny specjalny sprzęt, więc nie bój się kiełkować w domu.

Wszystko, czego będziesz potrzebować to nasiona (ważne jest, aby kupić klasyczne całe, nieobrane), butelka PET z kilkoma otworami w dnie i woda. I oczywiście trzeba dać temu trochę czasu. Namoczyć nasiona roślin strączkowych w wodzie przez noc lub cały dzień, następnie odcedzić, opłukać i włożyć do butelki PET. Pozostawić nasiona w temperaturze pokojowej na około 2-3 dni, aż kiełki urosną, co trwa różnie,zależnie od gatunku. W tym czasie należy regularnie przepłukiwać je czystą, letnią wodą, kiedy tylko sobie o tym przypomnisz, najlepiej kilka razy dziennie. Kiełkujące nasiona przechowuj w lodówce i zużyj jak najszybciej.

Dla tych, którzy się spieszą – nie bójcie się warzyw strączkowych z puszki!

Jeśli jesteś jedną z tych osób, które nie planują z wyprzedzeniem co ugotują następnego dnia i decydują bardziej spontanicznie, nie oznacza to, że musisz wyeliminować rośliny strączkowe ze swojej diety. Podczas gdy czas nie pozwoli Ci na moczenie ich przez kilka godzin,, możesz użyć tych, które tego nie potrzebują. Doskonała jest na przykład czerwona soczewica, której nie trzeba wcześniej namaczać, a gotuje się błyskawicznie. Możesz również skrócić czas przygotowania, jeśli kupisz wstępnie ugotowane nasiona.

  •  Najłatwiejszym i zdecydowanie najszybszym sposobem jest użycie nasion z puszki.

Puszkowane nasiona roślin strączkowych mogą z łatwością zastąpić gotowane . Możesz ich używać w sałatkach, pastach, zupach, klopsikach itp. Asortyment jest szeroki i można wybierać spośród ciecierzycy, soczewicy lub wielu rodzajów fasoli. Najlepiej wybierać nasiona roślin strączkowych w zalewie bez dodatku cukru i jak najmniejszej ilości soli (niektóre zalewy są nawet całkowicie pozbawione soli).

Oczywiście raz na jakiś czas można też użyć ulubionej fasoli w sosie, co podnosi łatwość przygotowania, ale tam trzeba trochę uważać na składniki i wybierać fasolę, która nie zawiera dużo cukru i innych zbędnych składników.

Zastosowanie nasion roślin strączkowych jest naprawdę bardzo różnorodne i wielka szkoda, że często z nich rezygnujemy. Przede wszystkim jednak pozbawiamy się ich pozytywnego wpływu na nasze zdrowie.

Hana Malkova, dietetyk
foto: depositphotos.com.

dine4fit.pl

Redakcja
www.dine4fit.pl

29.1.2022 dine4fit.pl Ciekawe, Różne

Z archiwum

Roman: Zaczęło mi przeszkadzać, że się pocę, nie mam energii i bolą mnie plecy

Poznajcie historię trzydziestodwuletniego Romana, który z problemami z nadwagą boryka się od dziewiętnastego roku życia. Co więcej, jak sam przyznaje, nawet jako dziecko nie był drobniutki.

Do dwudziestego piątego roku życia miał naprzemienne okresy, kiedy jego waga, przy wzroście 176 cm, wynosiła od 80 do 100 kilogramów. A potem było już tylko gorzej.

Kontynuuj czytanie 22.9.2022

Powiązane artykuły

Osteoporoza – cichy problem, któremu zwykle można zapobiec: ruch, przykładowy jadłospis, suplementy diety

Osteoporoza to choroba, która nie rozwija się z dnia na dzień. Powstaje powoli, często bezobjawowo, a o swoim istnieniu daje znać dopiero wtedy, gdy pojawi się złamanie po banalnym upadku, ból pleców lub spadek wzrostu.

Właśnie dlatego nazywa się ją cichym złodziejem.

Jak poprawić zdrowie dietą w okresie perimenopauzy i menopauzy

W okresie perimenopauzy i menopauzy organizm kobiety przechodzi istotną zmianę hormonalną.

Wiele kobiet ma poczucie, że jedzą tak samo jak wcześniej, a mimo to masa ciała rośnie, poziom energii spada i pojawiają się nowe dolegliwości. Te zmiany nie są efektem braku dyscypliny – są naturalną konsekwencją spadku poziomu progesteronu i estrogenu, które wpływają na metabolizm, magazynowanie tkanki tłuszczowej oraz regulację apetytu.

Kontynuuj czytanie 26.2.2026

Odchudzanie i depresja: jak dbać o wagę, gdy brakuje sił

Dziś, 23 lutego, obchodzimy w Polsce Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. To dobry moment, by powiedzieć wprost: odchudzanie i depresja często są ze sobą splecione – i to w obie strony.

Depresja nie jest „brakiem motywacji”. To choroba, która wpływa na sen, poziom energii, apetyt i masę ciała – czyli dokładnie te obszary, które decydują o skuteczności odchudzania.

Kontynuuj czytanie 23.2.2026

Dietetyczka: Ile razy dziennie właściwie powinniśmy jeść?

Jedno z najczęstszych pytań, jakie zadają mi klienci w moim gabinecie dietetycznym, brzmi: „Ile razy dziennie mam w takim razie jeść?”

W jednym miejscu czytają, że trzy razy dziennie, w innym – cztery, a nawet pięć. Jak więc określić, co będzie najodpowiedniejsze właśnie dla Ciebie?

Kontynuuj czytanie 19.2.2026

Zgaga i refluks – gdy mechanizm ochronny przełyku zawodzi

Większość ludzi zna to uczucie: pieczenie za mostkiem, kwaśny posmak w ustach, czasem ból promieniujący do gardła. Zgaga bywa traktowana jak drobna niedogodność – efekt ciężkiego obiadu albo za dużej ilości kawy. Problem zaczyna się wtedy, gdy przestaje być epizodem, a staje się rutyną.

Wtedy nie chodzi już tylko o objaw, jakim jest zgaga, ale o proces cofania się treści żołądka do przełyku – czyli refluks.

Kontynuuj czytanie 16.2.2026

Dostępne wszędzie tam, gdzie ich potrzebujesz

Tabele kalorii są dostępne w Internecie, na telefonie, tablecie i smartwatchach, takich jak Garmin i Apple Watch.

App Store Google Play

Dine4Fit Banner Dine4Fit Banner