Droga do zdrowia
i dobrego samopoczucia
App store rating

Droga do zdrowia
i dobrego samopoczucia

Jak przybrać na wadze dzięki Dine4Fit

Że co? Zapewne większość z Was zapyta. Jak to: przytyć? Chyba schudnąć?

Wiedz jednak, że istnieją przypadki stosowania Dine4Fit również w celu przybrania na wadze. Swoimi osobistymi doświadczeniami dzieli się tata Piotrusia.

Diagnoza: chudnięcie

Nasz Piotruś to niejadek. Chudy, kościsty. Ma ku temu predyspozycje genetyczne, żadne z nas nie było nigdy pucołowatym dzieciaczkiem, ale przecież w dzisiejszych czasach niedożywienie jest monitorowane przez pediatrę i proponuje się pewne rozwiązania.

Od co najmniej siódmego roku życia Piotrusia wykresy przyprawiały nas wszystkich, łącznie z jego lekarzem o ból głowy. Nie pasował do żadnej z nich, zawsze źle wypadał ze swoim wzrostem i wagą.

W wieku dziewięciu lat Piotruś ważył zaledwie 19 kilogramów. Babcie próbowały, kiedy Piotruś był u nich na wakacjach, ale zawsze był to tylko chwilowy przyrost wagi, zazwyczaj o pół kilograma. I tylko na krótko, bo potem nasz synek miał okres braku apetytu.

U lekarza

Chodziliśmy też na badania krwi, Piotruś ma wystarczającą ilość witaminy B12 a jego morfologia jest w porządku. Moja żona namówiła więc lekarza, aby zabrał naszego syna do dietetyka. Po pierwszej sesji, oboje wrócili nieco zdziwieni, a moja żona mówi: „Dietetyk polecił stronę internetową, która powiedziała, że bardzo nam pomoże. To się nazywa Dine4Fiti czy jakoś tak.”

Na scenie pojawia się Dine4Fit

Na tydzień przed drugą sesją z dietetykiem dostałem zadanie założenia Piotrusiowi konta w serwisie i zapisywania wszystkiego, co je codziennie przez cały tydzień. Jeśli coś zje.

W domu było to jeszcze możliwe – wiedzieliśmy i ważyliśmy na kuchennej wadze cyfrowej, ile gramów miała Piotrusiowa kromka chleba czy bułka, ile masła dostał na nią… Zwłaszcza z masłem okazało się być trochę problemu w czasach, gdy jego ceny zaczęły gwałtownie rosnąć. Wszystkie zapasy masła były tylko dla Piotrusia. My jedliśmy te dziwne pasty do smarowania, o których nie można powiedzieć, że są masłem. Zacząłem mu robić z twarogu pasty do smarowania.

Przekąski w szkole też były do nadzorowania – taki 60-gramowy rogalik z nadzieniem czekoladowym był albo przynoszony do domu ledwo napoczęty, potem ewentualnie kończony w domu. Oczywiście, nie mogliśmy pilnować, czy nie podzielił się tym z kolegą z klasy, ale ufaliśmy, że je sam.

Pierwsze problemy

Szybko jednak zdałam sobie sprawę, że nie wiem, jak kontrolować obiady Piotrusia w szkole. Nasze rozmowy w drodze ze szkoły do domu wyglądały mniej więcej tak:

– Co było na obiad?

– Mięso i sos.

-A co do tego?

– Nie wiem.

– No  ziemniaki, frytki, placki, kluski…?

– Kluski!

– A ile zjadłeś?

– No tak połowę.

– Połowę czego? Mięsa? Ile sosu? A ile tych klusek?

To była walka, aby uzyskać informacje od niego, zanim zdałem sobie sprawę, że takie informacje mogę jednak uzyskać od kogoś, kto tą szkolną stołówkę obsługuje. Otrzymałem wsparcie w postaci jadłospisu na cały tydzień. Byłem w domu.
Taaak, tego potrzebowałem. Tam, gdzie Piotruś zgłaszał jakieś mięso, okazywało się, że to było jakieś wysublimowane mięso z indyka w pomidorach z makaronem. I tak dalej. Jedyne, co się zgadzało z opowieściami Piotrusia to naleśniki z dżemem.

 Piotruś kontroluje swój rozwój

Ale z drugiej strony, obserwowanie postępów zaintrygowało samego Piotrusia. Każdego wieczoru, kiedy już wszystko zapisałem, stawał za mną i z satysfakcją patrzył na swój stan procentowy w lewym górnym rogu, który był i powinien być oznaczony na czerwono. Jeśli udało mu się poprawić 137% w stosunku do zalecanego dziennego spożycia kalorii, był wewnętrznie zadowolony. Był zachwycony, że przekroczył zalecaną wartość o 154%, podczas gdy fatalne wyniki 114% i 119% sprawiały, że na jego twarzy malował się smutek. W istocie, cały dzień spędził na próbach – i wyglądał na zachwyconego – jedzenia dużo i dokładania jeszcze więcej. A wieczorem zaglądał mi przez ramię, żeby zobaczyć, jak to działa.

Opcja udostępniania menu

Muszę przyznać, że w przypadku Piotrusia doceniłam jedną z opcji, jakie oferuje Dine4Fit – możliwość dzielenia się swoją dietą. Wystarczy wejść w zakładkę Udostępnianie w wersji na komputer i wybrać zakres czasowy od kiedy do kiedy chcesz, aby dana osoba zobaczyła menu, czy chcesz, aby zobaczyła również notatki. Podajesz mail i gotowe.

Jadłospisem Piotrusia podzieliłem się więc z żoną i naszym dietetykiem oczywiście.

Druga sesja z lekarzem

Lekarz był zadowolony z menu. Nawet w porównaniu z zeszłomiesięczną sesją Piotruś przytył pół kilograma. Ale przybyło mu też kilka centymetrów w górę. Oceniła jednak ten proces pozytywnie.

W diecie mieliśmy dużo tłuszczów i cukrów, co nie jest takim problemem w przypadku Piotrusia, ale nie było warzyw i owoców. Piotruś bardzo nie lubi obu tych produktów – z warzyw zje najwyżej marchewkę i buraka, z owoców ledwie jabłko.
Pani doktor namawiała go również do próbowania nowych rzeczy. Co w końcu nasz syn wprowadził w życie, biorąc pół łyżki grzybowej zasmażki, przyznając, że mu nie smakuje i nie chce już grzybów ani próbować nowych rzeczy.

Czekamy na trzecią sesję

Za tydzień mamy trzecią sesję i dziś znów wypełniłam jadłospis Piotrusia. Tak się złożyło, że właśnie przechodził obok i kiedy zobaczył w apce, że nie idzie na czerwono, przemyślał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie podwieczorków.

Zjadł więc jeszcze Monte, a potem na kolację dwie parówki (normalnie jedna stawała mu w gardle), zjadł nawet cały chleb bez gadania, a później wypił Nutridrinka i dwieście ml pełnotłustego mleka… Ogólny wynik 147% ponad dzienną dawkę bardzo go zadowolił. Gdy przebrał się w piżamę, poszedł się jeszcze trochę zważyć. Jego waga wynosi 20,5 kg, czyli jest o kilogram wyższa niż w zeszłym miesiącu. Miejmy nadzieję, że dotrwa do poniedziałku.

A Piotruś? Zadowolony z dzisiejszych wyników i zdecydowany utrzymać je w kolejnych dniach, wziął swojego misia Witusia i położył się do łóżka.

Jacek Talarkiewicz
prywatnie tata Piotrusia

Zainteresowało Cię to? Koniecznie sprawdź:

 

dine4fit.pl

Redakcja
www.dine4fit.pl

12.1.2022 dine4fit.pl Różne

Z archiwum

Porównujesz się z innymi? Może podkopujesz własny wysiłek!

Porównywanie. Dzieje się to szybko, automatycznie – patrzymy na innych, na to, jak żyją, jak jedzą, jak chudną, ćwiczą, co potrafią…

I podświadomie porównujemy ich życie z naszym.

Kontynuuj czytanie 10.7.2025

Powiązane artykuły

Całą prawda o napojach zero i słodzikach

Cola zero do obiadu, dietetyczna lemoniada zamiast klasycznej, słodzik do porannej kawy zamiast łyżeczki cukru.

Słodziki są dziś wszędzie wokół nas, a wraz z nimi mnóstwo sprzecznych opinii – od „to trucizny, które niszczą zdrowie” po „można je pić spokojnie zamiast wody, przecież nie mają kalorii”.

Kontynuuj czytanie 30.7.2026

Omega-3 dotarło do mózgu. Demencji nie zatrzymało

Bierzesz kapsułkę omega-3 codziennie, bo gdzieś przeczytałeś, że to „dobre na mózg” i ma chronić przed demencją? Nowe badanie mówi wprost: samo połknięcie tabletki tego nie załatwia.

Naukowcy z Kalifornii postanowili to sprawdzić w sposób, którego nie da się już podważyć. Wzięli 365 osób po pięćdziesiątce, z podwyższonym ryzykiem Alzheimera, które na co dzień rzadko jadły ryby, więc miały niski poziom omega-3 na start. Przez dwa lata jedna grupa dostawała codziennie solidną dawkę omega-3 (2000 mg DHA), druga placebo. Nikt, ani badani, ani sami naukowcy, nie wiedział w trakcie, kto dostaje co, dopiero na koniec odkryto karty.

Kontynuuj czytanie 27.7.2026

Nowość w aplikacji: Uwiecznij swoje postępy na zdjęciach

Liczby mówią wiele, ale zdjęcie czasem jeszcze więcej. Do Dine4Fit trafia Fotostory. To prosty sposób na śledzenie swoich postępów w czasie i zobaczenie, jak radziłeś/radziłaś sobie w ostatnich miesiącach.

Kontynuuj czytanie 23.7.2026

Jesz ultraprzetworzone produkty?

Naukowcy widzą niepokojący związek z chorobami serca. Naukowcy od lat przyglądają się związkowi między żywnością ultraprzetworzoną a chorobami serca – i teraz kardiolodzy z całej Europy oficjalnie mówią „dość obserwowania, czas na działanie”. Nie ma tu twardego eksperymentu, który udowadniałby, że to właśnie przetworzenie żywności zabija. Jest za to coś innego: bardzo spójny sygnał, powtarzający się w dziesiątkach dużych badań na różnych populacjach – i tego sygnału nie da się już zignorować.

Kontynuuj czytanie 20.7.2026

Kreteńscy rolnicy kontra amerykańscy biznesmeni. Wynik zaskoczył nawet naukowców

Lata 60. XX wieku. Amerykański naukowiec Ancel Keys próbował odpowiedzieć na pozornie proste pytanie: dlaczego mieszkańcy niektórych krajów śródziemnomorskich chorują na serce znacznie rzadziej niż dobrze sytuowani Amerykanie? W swoich badaniach porównywał m.in. mieszkańców Krety – żyjących skromnie, z ograniczonym dostępem do specjalistycznej opieki medycznej – z zamożnymi mężczyznami z Minnesoty uczestniczącymi w badaniach epidemiologicznych. Wynik był sprzeczny z intuicją: Kreteńczycy znacznie rzadziej doznawali zawałów i statystycznie żyli dłużej.

Kontynuuj czytanie 13.7.2026

Dostępne wszędzie tam, gdzie ich potrzebujesz

Tabele kalorii są dostępne w Internecie, na telefonie, tablecie i smartwatchach, takich jak Garmin i Apple Watch.

App Store Google Play

Dine4Fit Banner Dine4Fit Banner