Droga do zdrowia
i dobrego samopoczucia
App store rating

Droga do zdrowia
i dobrego samopoczucia

Marcel (33 lata): nie mam wymarzonej liczby na wadze, ale mam wymarzoną sylwetkę

Około miesiąc temu sympatyczny Marcel wrzucił swoją przemianę do jednej z naszych grup, skupiających użytkowników apki Dine4Fit. Jak sam mówi, cieszy się tą przemianą każdego dnia.

Nie wstydzi się spojrzeć w lustro i regularnie monitoruje swoje postępy, bo jak mówi, ma jeszcze wiele do zrobienia. Wierzymy, że i dla Was będzie świetną inspiracją.

Przyjrzyjmy się, jak to wszystko się zaczęło. Marcel pracuje jako korektor w branży motoryzacyjnej i jego praca jest podobno dość zwyczajna. Ma dużo ruchu dzięki swojemu owczarkowi niemieckiemu. A jego zainteresowania zawsze obejmowały sport, przed laty grał nawet amatorsko w hokeja, ale musiał przestać z powodów zdrowotnych. A taka zmiana zawsze jest zauważalna. Do tego doszły problemy osobiste i zaczął je zajadać. zapewne wielu z nas zna ten problem.

A to już jego słowa:

Nie wiedziałam jak się z tego wszystkiego wyplątać. Po prostu siedziałem w domu i jadłem. Punkt zwrotny nastąpił, gdy koleżanka zrobiła mi zdjęcie jak pływam w jeziorze. Natychmiast się ubrałem i zaczęłam unikać luster i aparatów.

Logicznie rzecz biorąc, postanowiłem zacząć ćwiczyć i lepiej się odżywiać, ale nie miałem pojęcia, jak to zrobić. Przerażało mnie, że zostanę wyśmiany na siłowni. Ale w końcu okazało się, że jest wręcz przeciwnie. Nikt nawet nie zwrócił na mnie uwagi. Dodatkowo miałem ogromne szczęście, że poznałem tam syna mojej koleżanki z pracy. Wyjaśnił mi podstawy, ale oczywiście nie miał czasu, żeby mnie codziennie dopingować. Tak więc znowu byłym zagubiony. Kolejny przełom nastąpił dzięki sieciom społecznościowym. Obejrzałem kilka filmików z już obecnie także moim obecnym trenerem.

  • Spodobał mi się jego styl i przede wszystkim to, że nie zalecał żadnych śmiertelnie restrykcyjnych diet, których i tak nie byłbym w stanie przestrzegać.

To właśnie trener Krystian pokazał mi aplikację Dine4Fit. Nauczył mnie nie bać się jedzenia i wyjaśnił, że organizm potrzebuje wszystkich składników odżywczych. Ustaliliśmy wspólnie pewne zasady i właściwie mogę dalej jeść wszystko.

Wytłumaczył mi też, że nie muszę od razu się załamywać, jeśli któregoś dnia nie wypełnię kółeczek lub któreś przeciągnę. Następnego dnia wstaję do normalności i kontynuuję. Regularnie mi przypomina: „Jeśli wykonujesz 90% dobrej, jakościowej pracy, te 10% nie zrujnuje twoich postępów”.

W tej chwili dosłownie wpycham w siebie białko. Moja waga nie rusza się w tej chwili, utknęła w miejscu na poziomie 77-78 kg, ale centymetry z powodzeniem spadają, a siła idzie w górę z każdym treningiem. Na początku ważyłem 88 kg przy 165 cm, ale prawdopodobnie miałem grubo ponad 90 kg (nie ważyłem się wtedy).

Teraz mam zupełnie inaczej ustawiony umysł i dzięki temu wiem, że nawet jeśli nigdy nie osiągnę wymarzonej liczby, to nie ma to żadnego znaczenia, bo zaczynam lubić swoje ciało. Nauczyłem się lubić je takim, jakie jest.

  • Podstawową zmianą w diecie było dzielenie posiłków, planowanie ich i dokładne ważenie wszystkiego.

Wiele osób myśli, że trzeba jakiegoś specjalnego gotowania i kupowania specjalnych produktów, ale piękno tkwi w prostocie. To jest chyba moje ulubione danie: Pokrój ziemniaki na frytki, rozłóż je na blasze do pieczenia. Dopraw solą, pieprzem, słodką papryką i wymieszaj. Rozłóż przyprawionego kurczaka na wierzchu ziemniaków, ponownie dopraw. Wszystko zwieńczyć startym serem, aby przykryć całe naczynie do zapiekania. Zalać śmietaną i piec w temperaturze 220 stopni przez około godzinę do półtorej godziny.

Co było dla mnie najtrudniejsze? Prawdopodobnie dwie rzeczy. Po pierwsze, nastawienie mojej głowy na zrozumienie, że w jedzeniu nie ma nic złego i że należy się prawidłowo odżywiać. W przeciwnym razie zmiana nie przyjdzie. A potem przestać fiksować się na liczbie na wadze. Dlatego nie mam wymarzonej liczby, mam wymarzoną sylwetkę, do czego wykorzystuję trening siłowy.

Na koniec chciałbym powiedzieć wszystkim, którzy zaczynają, żeby nie dawali sobie żadnego „terminu”, do którego chcą schudnąć. To jest strasznie zdradliwe. A jeśli nie zdążysz z terminem, to tylko Cię to zdołuje. Wszystko wymaga swojego czasu. Nic się nie dzieje, jeśli idzie to pomału. Wszyscy jesteśmy różni – niektórzy z nas szybko tracą dodatkowe kilogramy, a niektórzy nie. Nie koncentruj się na liczbie na wadze, bo moim zdaniem wywiera to niepotrzebną presję. Wystarczy połączenie spokoju, dobrego jedzenia i myślę, że dodanie treningu siłowego.

Też chcesz schudnąć? Nic prostszego, zajrzyj tutaj:

dine4fit.pl

Redakcja
www.dine4fit.pl

24.4.2023 dine4fit.pl Ciekawe, Różne

Z archiwum

Bogusia: Dine4Fit to dla mnie styl życia

Choć już od długiego czasu śledzimy historie użytkowników Dine4Fit, nigdy nie przestajemy się dziwić temu, co może zdziałać ludzka determinacja.

Przeczytajcie historię Bogusi, która zaczęła się odchudzać przy wadze 127 kg, mając trójkę dzieci i stos leków.

Kontynuuj czytanie 14.11.2022

Powiązane artykuły

Lody a odchudzanie: da się to pogodzić?

Lody, lody na patyku i owocowe desery po prostu pasują do lata. I właśnie dlatego niewiele sensu ma traktowanie ich jak czegoś zakazanego.

Zakaz często tylko zwiększa apetyt i prowadzi do tego, że zamiast jednej porcji człowiek ostatecznie zjada więcej, niż pierwotnie planował.

Trzy pułapki „zdrowego” jedzenia w trasie – i jak ich unikać

Sięgasz po sałatkę z kurczakiem zamiast frytek. Po baton „proteinowy” zamiast czekolady. Po izotonik zamiast coli. Każdy z tych wyborów wygląda jak dobra decyzja – i każdy z nich może być pułapką, w którą wpadasz właśnie dlatego, że opakowanie krzyczy „zdrowe”, „fit” albo „lekkie”.

Szum jedzeniowy. Dlaczego im mocniej się ograniczasz, tym głośniej robi się w głowie

Jest 10 rano. Śniadanie zjedzone godzinę temu, do obiadu jeszcze daleko, a Ty już planujesz, co na ten obiad będzie. Potem przychodzi myśl o przekąsce. Potem znowu o obiedzie. Otwierasz aplikację z dostawą, choć wcale nie jesteś głodny – po prostu chcesz popatrzeć. W tle, pod wszystkim, co robisz w ciągu dnia, działa cichy, uporczywy program: jedzenie.

Kontynuuj czytanie 29.6.2026

Niektórzy ludzie wyglądają na silnych, ale w środku od dawna są na skraju wyczerpania

Na pierwszy rzut oka sprawiają wrażenie, że ze wszystkim sobie radzą. Funkcjonują. Uśmiechają się. Zajmują się dziećmi, pomagają rodzicom, pilnują wnuków, chodzą do pracy, a często jeszcze rozwiązują problemy innych.

To ludzie, na których można polegać. Właśnie dlatego mało kto zauważa, że samych siebie stopniowo zepchnęli na sam koniec własnego życia.

Kontynuuj czytanie 25.6.2026

Mniej mięsa, nie mniej białka. Jak jeść po flexitariańsku?

Co trzeci Polak zapowiada, że w tym roku zje mniej mięsa. To nie jest deklaracja garstki zapaleńców z wielkich miast – to już głos sporej części społeczeństwa. I co ciekawe, większość tych osób wcale nie chce zostać wegetarianami. Chcą po prostu jeść inaczej: trochę mniej kotletów, trochę więcej roślin, bez sztywnych zasad i bez poczucia, że czegoś sobie zabraniają.

Kontynuuj czytanie 22.6.2026

Dostępne wszędzie tam, gdzie ich potrzebujesz

Tabele kalorii są dostępne w Internecie, na telefonie, tablecie i smartwatchach, takich jak Garmin i Apple Watch.

App Store Google Play

Dine4Fit Banner Dine4Fit Banner