Apka Dine4Fit: Nie jest konieczne liczenie każdego grama
Ostatnio w jednej z naszych grup wynikła dyskusja odnośnie zapisywania jedzenia w naszej apce – zapisywać każde ziarenko, co do grama?
Jak to jest u Was?
Nadeszła wiosna – czas, który daje drugą (i pod wieloma względami lepszą) szansę na nieudane postanowienia noworoczne. I nie tylko to.
Wiosna to sezon, w którym wszystko jest jakoś lepsze i radośniejsze. Jest wreszcie więcej światła, zrzucamy warstwy ciepłych ubrań i zastanawiamy się, co zrobić dla swojego zdrowia.
Tak, wiosną wielu z nas zaczyna (lub wraca do) zapisywanie swojej diety w aplikacji Dine4Fit. Jak to robić? Z naszych grup na Facebooku wiemy, że pytania o korzystanie z aplikacji są mniej lub bardziej powtarzalne. Przyjrzyjmy się więc jeszcze raz punkt po punkcie. Zaczynamy od razu.

Jakie przyjęcie kalorii mam sobie ustawić? Jak mam ustawić swoją aktywność? Czy muszę to wszystko zjeść? Dlaczego Dine4Fit obliczyło moje spożycie poniżej mojej podstawowej przemiany materii? Czy nalezy wprowadzać pokarmy na surowo czy po ugotowaniu? Odpowiedzi na wszystkie te pytania napisała nasza dietetyczka Sasa Rohlikova.
Teoria to jedno, praktyka to drugie. Jak sprawić, by wypełnianie aplikacji Dine4Fit nie kosztowało zbyt wiele wysiłku, nie zajmowało zbyt wiele czasu, a wręcz przeciwnie – było trwałe, skuteczne, praktyczne i wygodne pwoie Ci też ten post. Powiedzenie „Praktyka czyni mistrza” jest prawdziwe również w tym przypadku (na początku to lekki kłopot, ale z czasem jest to łatwe).

Nie ma to jak ktoś, kto zaczął jakiś czas temu, aby podzielić się swoim doświadczeniem. Żaden dietetyk, terapeuta żywieniowy czy trener. Ale wspaniała kobieta, która (tak jak Ty) musi połączyć przygotowanie i rozpisanie zbilansowanej diety z codziennym życiem. Przeczytaj ten fantastyczny post dla wszystkich początkujących, stworzony przez Katarzynę na podstawie jej własnych doświadczeń.
Czego ludzie potrzebują najbardziej, gdy biorą się za coś takiego? Tak, dobrze zgadłaś! Wsparcia, porady i inspiracji. I to wszystko znajdziesz w naszych zamkniętych (dla odrobiny prywatności) grupach na Facebooku.
Czy to dla ciebie za dużo? Nie rozpaczaj. Zacznij od przeczytania dostępnych informacji, na przykład na naszym blogu. Nie szukaj dróg na skróty! Gdyby ktoś wymyślił cudowny produkt odchudzający, byłoby o nim głośno i nie byłoby potrzeby, aby sprzedawcy/oszuści zapraszali Cię do swoich niesamowitych grup odchudzających lub oferowali Ci rąbek nieba. Nie daj się nabrać! Lepiej kupić wysokiej jakości, świeże jedzenie za pieniądze, które zaoszczędzisz. Zaplanuj swoją dietę i ciesz się każdym kęsem. Życzymy Ci miłego dnia.

Ostatnio w jednej z naszych grup wynikła dyskusja odnośnie zapisywania jedzenia w naszej apce – zapisywać każde ziarenko, co do grama?
Jak to jest u Was?
Kontynuuj czytanie 16.2.2023
Osteoporoza to choroba, która nie rozwija się z dnia na dzień. Powstaje powoli, często bezobjawowo, a o swoim istnieniu daje znać dopiero wtedy, gdy pojawi się złamanie po banalnym upadku, ból pleców lub spadek wzrostu.
Właśnie dlatego nazywa się ją cichym złodziejem.
Kontynuuj czytanie 2.3.2026
W okresie perimenopauzy i menopauzy organizm kobiety przechodzi istotną zmianę hormonalną.
Wiele kobiet ma poczucie, że jedzą tak samo jak wcześniej, a mimo to masa ciała rośnie, poziom energii spada i pojawiają się nowe dolegliwości. Te zmiany nie są efektem braku dyscypliny – są naturalną konsekwencją spadku poziomu progesteronu i estrogenu, które wpływają na metabolizm, magazynowanie tkanki tłuszczowej oraz regulację apetytu.
Kontynuuj czytanie 26.2.2026
Dziś, 23 lutego, obchodzimy w Polsce Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. To dobry moment, by powiedzieć wprost: odchudzanie i depresja często są ze sobą splecione – i to w obie strony.
Depresja nie jest „brakiem motywacji”. To choroba, która wpływa na sen, poziom energii, apetyt i masę ciała – czyli dokładnie te obszary, które decydują o skuteczności odchudzania.
Kontynuuj czytanie 23.2.2026
Jedno z najczęstszych pytań, jakie zadają mi klienci w moim gabinecie dietetycznym, brzmi: „Ile razy dziennie mam w takim razie jeść?”
W jednym miejscu czytają, że trzy razy dziennie, w innym – cztery, a nawet pięć. Jak więc określić, co będzie najodpowiedniejsze właśnie dla Ciebie?
Kontynuuj czytanie 19.2.2026
Większość ludzi zna to uczucie: pieczenie za mostkiem, kwaśny posmak w ustach, czasem ból promieniujący do gardła. Zgaga bywa traktowana jak drobna niedogodność – efekt ciężkiego obiadu albo za dużej ilości kawy. Problem zaczyna się wtedy, gdy przestaje być epizodem, a staje się rutyną.
Wtedy nie chodzi już tylko o objaw, jakim jest zgaga, ale o proces cofania się treści żołądka do przełyku – czyli refluks.
Kontynuuj czytanie 16.2.2026