Apka Dine4Fit: Nie jest konieczne liczenie każdego grama
Ostatnio w jednej z naszych grup wynikła dyskusja odnośnie zapisywania jedzenia w naszej apce – zapisywać każde ziarenko, co do grama?
Jak to jest u Was?
Wizyta w restauracjach to dla wielu osób przyjemność, która wiąże się z relaksem, dobrym jedzeniem i czasem spędzonym w towarzystwie bliskich. Jednak, gdy liczymy kalorie, które spożywamy, wyjście do restauracji może stać się wyzwaniem.
W Polsce obowiązek podawania wartości odżywczych produktów spożywczych został wprowadzony w 2016 roku. Na mocy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 26 kwietnia 2016 r. w sprawie informacji żywieniowej przekazywanej na etykietach żywności (Dz. U. z 2016 r. poz. 584), podanie informacji żywieniowej jest obowiązkowe na etykietach produktów spożywczych sprzedawanych na terenie Polski.

W restauracjach i innych punktach gastronomicznych podawanie wartości odżywczych potraw nie jest obowiązkowe, jednak wiele restauracji dobrowolnie decyduje się na takie działanie. Po prostu rośnie świadomość, że coraz więcej osób dba o swoje zdrowie i chce mieć kontrolę nad tym, co spożywa, dlatego informacja o wartościach odżywczych potraw jest dla nich ważna. Dlatego restauracje, które podają informacje o kaloryczności swoich potraw, mają zazwyczaj większą grupę klientów, którzy cenią sobie takie podejście. Podawanie wartości kalorycznych jest standardem w sieciach typu fastfood, gdzie możemy poznać kaloryczność każdego ze sprzedawanych produktów.
Podobna sytuacja jest w szkolnych stołówkach. Obowiązek podawania wartości odżywczych posiłków nie jest regulowany prawnie, ale wiele placówek zdecydowało się na wprowadzenie takiej praktyki. Dzięki temu rodzice mogą mieć pewność, że ich dzieci jedzą w sposób zdrowy a posiłki są zbilansowane.
W przypadku cateringów, np. w firmach czy szpitalach, obowiązek podawania wartości odżywczych potraw został wprowadzony przez Ministerstwo Zdrowia w 2013 roku. Firmy cateringowe muszą dostarczać informacji o wartości odżywczej posiłków na życzenie swoich klientów.
Gdy restauracja nie podaje informacji o kaloryczności swoich potraw, trudniej jest nam ocenić, ile kalorii spożywamy w ramach danego posiłku. Jak sobie z tym poradzić, gdy chcemy wyjść coś zjeść na mieście, a boimy się, no bo przecież liczymy kalorie? Jeszcze nic straconego, proponujemy poniżej kilka sposobów, jak sobie z tym radzić.
1. Szukaj informacji w Internecie
Jeśli restauracja nie podaje wartości kalorycznych swoich potraw w karcie, można spróbować znaleźć te informacje w Internecie. Wiele restauracji ma swoje strony internetowe, na których zamieszczają menu wraz z opisem potraw i ich składników. Często można również znaleźć informacje o kaloryczności danego dania. Jeśli nie ma takiej informacji na stronie internetowej, można skontaktować się z restauracją mailowo lub telefonicznie i zapytać o wartość kaloryczną danego dania.
2. Używaj aplikacji do liczenia kalorii
Bardzo pomocna będzie tu aplikacja taka jak nasza, gdzie wystarczy wprowadzić składniki potrawy, a aplikacja oszacuje, ile kalorii ta potrawa zawiera. Jeszcze wygodniej jest dobrać danie z naszych gotowych przepisów, które można dowolnie modyfikować. Dine4Fit posiada nawet bazę danych z potrawami z różnych restauracji, wtedy wprowadzenie obiadu to już w ogóle bułka z masłem.
3. Wybieraj zdrowsze dania
Jeśli nie jesteśmy pewni, ile kalorii zawiera danie, możemy zawsze postawić na bardziej zdrowe wybory. Restauracje często oferują dania wegetariańskie, które są zazwyczaj mniej kaloryczne niż dania mięsne. Możemy także szukać potraw na bazie ryb lub owoców morza, które są bogate w białko i są niskokaloryczne. Warto również wybierać dania, które są gotowane, pieczone lub grillowane zamiast smażonych, co także zmniejsza ich zawartość kalorii.
4. Uważaj na dodatki
Często to nie samo danie, a dodatki takie jak frytki, sosy czy pieczywo wpływają na całkowitą kaloryczność posiłku. Dlatego warto zwrócić uwagę na to, co znajduje się na talerzu. Możemy poprosić o zamianę frytek na sałatkę, zrezygnować z pieczywa lub sosu czy zamówić mniejszą porcję dodatków.
Dzięki tym wskazówkom i zachowaniu umiaru, możemy cieszyć się wyjściami do restauracji, bez obawy o przekroczenie swojego limitu kalorii.
Foto: Spencer Davis i Dan Gold on Unsplash
A jeśli czuwa nad Tobą nasza aplikacja, to wyjście raz na jakiś czas ze znajomymi do knajpy nie będzie horrorem:
18.5.2023 dine4fit.pl Ciekawe, Różne
Ostatnio w jednej z naszych grup wynikła dyskusja odnośnie zapisywania jedzenia w naszej apce – zapisywać każde ziarenko, co do grama?
Jak to jest u Was?
Kontynuuj czytanie 16.2.2023
Po kontroli u lekarza, którego lekko zaniepokoiło moje rosnące ciśnienie oraz całodobowe wyniki z holtera ciśnieniowego, musiałem nieco zmienić swój styl życia.
„Wie pan,” mówi mi pan doktor, „każdy kilogram w dół to jedna kreska w dół na ciśnieniu. Ale nie każdy kilogram jest taki sam.”
Kontynuuj czytanie 10.9.2026
Oto Ewa, która przez lata słyszała od najbliższych, że za dużo je i że jest gruba – aż w wieku 34 lat waga pokazała jej 126 kg. Dziś waży 73–75 kg, nosi rozmiar M i postanowiła podzielić się swoją historią z użytkownikami Dine4Fit:
Swoją opowieść zacznę od dzieciństwa, żebyście mogli lepiej zrozumieć wszystko, co ukształtowało nie tylko moją sylwetkę, ale też sposób, w jaki patrzę na siebie samą.
Zaczynamy…
Kontynuuj czytanie 31.8.2026
Osobiście zawsze interesowało mnie, jak to mają sami eksperci, którzy innym ludziom radzą w sprawach zdrowia i stylu życia.
Jak podchodzą do własnych zasad zdrowia lekarze, terapeuci, trenerzy i dietetycy? Czy sami trzymają się tego, co polecają, czy w rzeczywistości mówią jedno, a robią drugie?
Jeśli Ty też jesteś ciekawy/a, zapraszam Cię do zajrzenia do mojego „domku” stylu życia, bo sama już dwunasty rok pracuję jako prywatna terapeutka żywieniowa. I każdego dnia uczę swoich klientów jeść i żyć lepiej.
Kontynuuj czytanie 24.8.2026
Kiedy pada słowo „psychohigiena”, pewnie wyobrażasz sobie medytację o wschodzie słońca, dziesięć minut ćwiczeń oddechowych albo dziennik wdzięczności.
Ja wyobrażam sobie siebie, jak jedną ręką trzymam telefon z mailem służbowym, drugą próbuję powstrzymać dziecko przed zjedzeniem czegoś, co trzy sekundy temu znalazło na podłodze, i zastanawiam się, czy w ogóle dopiłam poranną kawę.
Kontynuuj czytanie 20.8.2026
Zdarzyło ci się obiecać sobie, że od poniedziałku zaczynasz? Że tym razem się uda, wystarczy tylko więcej silnej woli? Tyle że potem przychodzi zwykły dzień pracy.
Rano szybka kawa w biegu, przed południem nic, bo nie ma czasu, obiad na szybko między obowiązkami, po południu ogromny głód, a wieczorem nalot na lodówkę połączony z wyrzutami sumienia.
Kontynuuj czytanie 17.8.2026