Apka Dine4Fit: Nie jest konieczne liczenie każdego grama
Ostatnio w jednej z naszych grup wynikła dyskusja odnośnie zapisywania jedzenia w naszej apce – zapisywać każde ziarenko, co do grama?
Jak to jest u Was?
Doświadczamy kolejnej transformacji technologicznej. Sztuczna inteligencja (AI) zaczyna wkraczać w nasze codzienne życie. Wielu z nas prawdopodobnie już ją wypróbowało w postaci platform do tworzenia tekstów, obrazów, instrukcji, a także pomocy w żywieniu.
Być może sztuczna inteligencja (AI) tworzyła już dla Was menu, sugerowała przepisy lub odpowiadała na pytania żywieniowe. Dlatego – jako dietetyczka – postanowiłam napisać o tym, jak się z tym bawiłam ja.
Postanowiłam skorzystać z porad dotyczących odżywiania na platformie Chat GPT. Zleciłam również tej sztucznej inteligencji tworzenie dla mnie różnych menu. Wielu dietetyków obawia się, że wraz z pojawieniem się sztucznej inteligencji ich usługi przestaną być potrzebne. Rozwińmy jednak ten temat i przyjrzyjmy się, czy porady i wskazówki dietetyczne Chat GPT mają sens i czy my, jako dietetycy powinniśmy się tą technologią martwić.

Pozwolę sobie najpierw przedstawić moje doświadczenie. Jestem dietetyczką i od dziewięciu lat prowadzę swój gabinet w Pilźnie. Odżywianie i dieta to moja radość i pasja. Stworzyłam setki jadłospisów i mam doświadczenie z pacjentami, którzy tracą lub przybierają na wadze. Pod moją opieką są pacjenci z zaburzeniami odżywiania i wieloma różnymi schorzeniami.
Zawsze patrzę na osobę jako całość i wiem, że zajęcie się „tylko” odżywianiem często nie wystarcza. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ książki i seminaria edukacyjne w tej dziedzinie nie dały mi największego horyzontu. Największy wgląd zyskałam pracując z pacjentami. Nigdy nie miałam dwóch takich samych pacjentów w całej mojej karierze. Każda osoba jest inna, więc z pokorą przyjmuję, że uniwersalne przewodniki są właśnie tym – przewodnikami. Każda osoba z własną historią potrzebuje innego „pakietu” porad, zaleceń, podejścia…
I właśnie w oparciu o te lata doświadczeń chcę ocenić, czy sztuczna inteligencja jest istotnym atutem w dziedzinie projektowania menu i żywienia.
Jak wspomniałam wyżej, osobiście testuję Chat GPT w wersji darmowej, ponieważ jest ona najbardziej przyjazna dla użytkownika. Wersja płatna ma już zaktualizowane dane z teraźniejszości. Sposób działania polega na tym, że wprowadzasz pytanie, życzenie, prośbę, temat do komunikacji na czacie AI. Osobiście jestem dla AI zawsze uprzejma, zawsze się witam i dziękuję (chcę mieć dobre relacje, kto wie, dokąd to pójdzie w przyszłości ;).
Żądanie powinno być konkretne i zaleca się określenie wszystkich danych wejściowych, z którymi pracujesz. Po kliknięciu rozpocznie się generowanie tekstu, który uwzględnia informacje krążące w Internecie (w mojej bezpłatnej wersji informacje do 2021 r.). W razie potrzeby można z nią rozmawiać dalej. Możesz narzekać na to, co wygenerowała, możesz się jej sprzeciwić, możesz uszczegółowić swoje prośby, dodać więcej pytań, krótko mówiąc, rozwijać komunikację w kierunku, w którym chcesz i potrzebujesz. W trakcie komunikacji z użytkownikiem sztuczna inteligencja uczy się jego stylu pisania, formułowania wymagań, potrzeb, a zatem każdy użytkownik może otrzymać inną odpowiedź na to samo pytanie od „swojej” sztucznej inteligencji. Podobnie, jeśli nie podoba ci się odpowiedź, możesz poprosić sztuczną inteligencję o wygenerowanie nowej odpowiedzi.
Sztuczna inteligencja sprawdziła się w żywieniu, spełniając wiele wymagań. Oto kilka przykładów z praktyki. Sztuczna inteligencja może być pomocna, gdy trzeba na przykład zasugerować przepis. Można więc określić coś w stylu:
Innym obszarem, w którym sztuczna inteligencja może dostarczyć potencjalnie istotnych informacji, są ogólne zalecenia dietetyczne lub ogólne informacje o żywieniu.
Możesz nawet zainspirować się i poszerzyć swoje horyzonty w wielu praktycznych kwestiach:
Narzędzie to jest super szybkie i praktyczne. Tutaj mogę polecić AI. Ale zawsze kierujmy się zdrowym rozsądkiem i nie bójmy się weryfikować informacji. Nie dajmy się zaślepić i miejmy otwarte głowy.
Sztuczna inteligencja nie sprawdziła się jeszcze w przypadku odpowiedniego projektowania menu. Potrafi bardzo dobrze sugerować ogólne formy menu, ale to wszystko. Ponownie podam przykłady.
Tutaj AI zaproponowała ogólną racjonalną dietę podzieloną na pięć posiłków. Jeśli konieczna jest modyfikacja proponowanej diety, należy podać jej wszelkie inne niezbędne wymagania:
W tym przypadku jeszcze to jakoś szło. Ale poszłam dalej. Nie polecam już ślepego podążania za sztuczną inteligencją, jeśli masz już bardzo specyficzne wymagania. Nawet po kilku różnych testach nie sprawdziło się to w moim przypadku, ponieważ dane były częściowo niedokładne lub błędne. Po prostu nie uwzględniały wszystkiego, czego potrzebowałam. Ponownie podam różne przykłady:
Sztuczna inteligencja miała już problem uwzględnić wszystkie wymagania. Zaproponowała menu na trzy dni, ale z pięcioma daniami i bez podania gramatury.
AI rozpisała gramaturę i zachowała pięć posiłków.
W odpowiedzi sztuczna inteligencja wyrzuciła jedną przekąskę, tworząc cztery codzienne dania, ale gramatura nie uległa zmianie.
…Krótko mówiąc – później też się nie zgadzałyśmy, a ostatecznie miałam dość kłótni z nią. Krótko mówiąc, było już wiele postawionych wymagań, a ona nie mogła zaproponować menu, w którym wszystko by pasowało. Spróbowałam też innej prośby:
Proponowane menu zostało ponownie podzielone na pięć codziennych dań. Kiedy poprosiłam o korektę do trzech dań, to co zostało następnie wygenerowane, kontrolnie sprawdziłam w aplikacji Dine4Fit, a żądane wartości nie były zgodne. Pod względem energetycznym sugerowana dieta pierwszego dnia była nawet o 1500 kJ/360 kcal niższa, a zawartość składników odżywczych wyglądała następująco: 95 g białka, 79 g węglowodanów i 52 g tłuszczu (zamiast wymaganych 65 g białka, 185 g węglowodanów i 60 g tłuszczu).

Proszę, potraktujcie moje przykłady jako takie, a nie jako dogmat. Możliwe, że dla niektórych z Was sztuczna inteligencja była w stanie zasugerować dietę, która „działa” i z której jesteście zadowoleni. To dobrze! Ale mogę sobie również wyobrazić, że jest wiele osób, które nie mogą zweryfikować przydatności proponowanej diety lub nie mogą ocenić trafności proponowanego rozwiązania. Chciałam więc zwrócić uwagę, że może to być błąd. Jednak jest dla mnie jasne, że to tylko kwestia czasu, zanim sztuczna inteligencja poprawi się i poradzi sobie również z tymi zadaniami.
A co z nami, dietetykami? Czy stracimy pracę z powodu AI? Śmiem twierdzić, że dietetycy i terapeuci nauczą się korzystać z AI w przyszłości i usprawnią cały proces pracy z pacjentami. Osobiście uważam, że AI nie może jeszcze zastąpić pracy dobrego i doświadczonego doradcy żywieniowego (i mam nadzieję, że tak się nie stanie), ponieważ brakuje jej mega ważnego aspektu, jakim jest indywidualne podejście. Doświadczony dietetyk widzi, że sama dieta czy skupienie się na ruchu to za mało. Zdrowie i rozwój sylwetki danej osoby to zestawienie setek czynników, które dobry dietetyk może stopniowo odkrywać i umieszczać w kontekście. Dzięki temu może kierować osobą – pacjentem w bardzo indywidualny sposób.
Osobiście nie sądzę, aby pacjenci szukali mnie tylko dlatego, że mogę ułożyć dietę funkcjonalną lub dać im miłą rozmowę na temat wszystkich powiązań w ich stylu życia. Po co przychodzą do mnie? Cóż, dla kontaktu twarzą w twarz. Dla człowieczeństwa. Dla miłego słowa, zrozumienia, otrzymania motywacji. Bo jeśli „to” nie działa, proponuję spróbować „czegoś innego”. Znam różne możliwości i mam doświadczenie. Bo to nie tylko gra w jedzenie czy liczby. Chodzi o głębię relacji między nami (relacja doradca-pacjent). Chodzi o wspólne testowanie, znajdowanie opcji, dostrajanie się, wspieranie. Tak długo, jak jest to wartością dla ludzi, do tego czasu nie stracimy pracy.
Martina Rusňáková Korejčková, dietetyczka
foto: archiwum autorki
26.6.2023 dine4fit.pl Ciekawe, Różne
Ostatnio w jednej z naszych grup wynikła dyskusja odnośnie zapisywania jedzenia w naszej apce – zapisywać każde ziarenko, co do grama?
Jak to jest u Was?
Kontynuuj czytanie 16.2.2023
Nowy rok to czas postanowień, ale radykalne zmiany w diecie często kończą się frustracją. Początkowa utrata wagi bywa szybka, jednak równie szybko organizm reaguje na zbyt duże ograniczenia i zaczyna odzyskiwać utracone kilogramy — to właśnie efekt jo-jo. Badania pokazują, że już po dwóch latach ponad połowa utraconej masy ciała wraca, a w ciągu pięciu lat aż 80% osób wraca do wcześniejszej wagi.
Dlaczego tak się dzieje?
Kontynuuj czytanie 5.1.2026
W Nowy Rok, czyli 1 stycznia, zwykle dzieją się dziwne rzeczy. Ludzie, którzy jeszcze kilka dni wcześniej dopracowywali co najwyżej przepis na „najlepszą sałatkę jarzynową”, nagle przełączają mózg w tryb „najlepszy przepis na nowe życie”.
Wszyscy znamy to pod nazwą noworocznych postanowień…
Kontynuuj czytanie 2.1.2026
Koniec roku ma szczególną atmosferę. Naturalnie oglądamy się wstecz, robimy bilans i zastanawiamy się, co następnym razem chcielibyśmy zrobić inaczej. Często pojawia się też myśl: „Teraz już naprawdę zacznę”.
Zacznę się ruszać, lepiej jeść, dbać o siebie, zmienię coś, co od dawna nie działa.
Tyle że noworoczne postanowienia mają opinię czegoś, co szybko się ulatnia. Nie dlatego, że jesteśmy leniwi czy słabi, ale dlatego, że często stawiamy sobie zbyt duże cele, zbyt szybko i bez miejsca na realia codziennego życia.
Kontynuuj czytanie 29.12.2025
Tradycyjna sałatka ziemniaczana z dużą ilością majonezu, podawana zwykle w Wigilię do karpia lub kotletów, raczej nie wpisuje się w jadłospis określany jako „fitnessowy“.
W Dine4Fit na pewno „zrobi się czerwono“ przy jej kaloriach. Ale uwierzcie – nawet z tej kalorycznej „bomby“ można zrobić coś lekkiego, a przy tym smacznego.
Kontynuuj czytanie 23.12.2025
Przygotowaliśmy dla Was serię świątecznych przepisów, które łączą zdrowe podejście do odżywiania z klasycznymi smakami Bożego Narodzenia. To propozycje sprawdzone w praktyce – takie, które bez problemu wpisują się w zbilansowany jadłospis.
Na początek coś, bez czego trudno wyobrazić sobie świąteczne przygotowania w kuchni – domowe wypieki.
Kontynuuj czytanie 15.12.2025