Błonnik – skąd go brać
Błonnik jest tym drugim problematycznym składnikiem (obok białka), które trudno jest początkującym wypełnić w aplikacji Dine4Fit.
Przyjrzyjmy się więc, co z tym można zrobić.
Dwie na trzy matki cierpią z powodu wystającego brzucha, odrętwienia – „odłączenia” środkowej części ciała lub nieestetycznego „zwisu”, nawet długo po porodzie. Kobiety przechodzące kurację hormonalną, kobiety z nadwagą lub kobiety przechodzące menopauzę również borykają się z wieloma fizycznymi wyzwaniami.
Jeśli nie czujesz się komfortowo w swoim ciele, wstydzisz się nosić obcisłe koszulki (nie mówiąc już o strojach kąpielowych) i nie wiesz kiedy, jak i czy będziesz w stanie spłaszczyć swój brzuch do zadowalającego kształtu, ten artykuł jest dla Ciebie.
Powiemy Ci, że „dużym” brzuszkiem należy się zająć nie tylko z estetycznego, ale przede wszystkim ze zdrowotnego punktu widzenia, a nad rozstawem mięśni brzucha można pracować bardzo efektywnie.

Diastaza mięśni prostych brzucha to termin określający rozstęp między mięśniami prostymi brzucha. Mięsień prosty brzucha tworzy wyobrażoną taśmę z przodu od klatki piersiowej do kości łonowej. Jest podzielony na prawą i lewą część, zatem stanowi parę mięśni. Pośrodku jest połączony pasem łącznotkankowym zwanym linea alba. Jest to sztywna tkanka łączna, pozbawiona naczyń krwionośnych, która pod wpływem sił i nacisku może rozciągać się na boki, zwężać i osłabiać. Mięśnie brzucha tworzą układ podporowy dla pleców i narządów. Jeśli dojdzie do rozstępu, układ podporowy osłabia się, a jego funkcję musi przejąć jedynie tkanka łączna.

Między mięśniami prostymi brzucha istnieje typowa odległość (rozstęp), która różni się w zależności od naturalnej szerokości łącznotkankowego pasa linea alba. Zależy to od konkretnych wymiarów antropometrycznych, wieku i płci, ale za normę uważa się szerokość od 0,5 do 2,6 cm. Rozstęp między mięśniami prostymi brzucha większy niż 2,7 cm jest już uważany za diastazę. Obydwa stany ocenia się jako problemy mięśniowo-łącznotkankowe. W przypadku rozstępu nie dochodzi do uszkodzenia struktury, podczas gdy przy diastazie zazwyczaj tak – mamy do czynienia z zdeprecjonowaną tkanką z uszkodzonymi włóknami kolagenowymi. Warstwa skóry rozciąga się poza swoją proporcjonalną granicę, co powoduje, że kobiety wyglądają jak w ciąży – brzuch wypukla się na zewnątrz.
Każde dziecko rodzi się z rozstępem mięśni brzucha; przy narodzinach diastaza jest fizjologiczna. W trakcie rozwoju psychomotorycznego obciążenie może albo całkowicie zniknąć, albo pozostać, może również ponownie powstać, rozszerzyć się i ponownie zamknąć. Najczęściej spotykamy się z diastazą u kobiet w ciąży, u których mięśnie brzucha muszą się rozstąpić na tyle, aby macica mogła wielokrotnie powiększyć się, a dziecko mogło się rozwijać. Czynnikami ryzyka powstania „patologicznej” diastazy (takiej, która sprawia problemy po porodzie) są szybki wzrost masy ciała w ciąży, wiek matki powyżej 35 lat, ciąża następująca krótko po sobie, kobiety z luźną powłoką brzuszną już przed zajściem w ciążę oraz kobiety z nadmiernie rozciągniętą macicą (wielokrotne ciąże lub duże dziecko).
Tkanka łączna nie stanowi tak dobrego systemu podparcia, dlatego wnętrze jamy brzusznej może się wizualnie zdeformować. Brzmi to nieprzyjemnie, ale faktycznie, wasze organy wypychają się z brzucha na zewnątrz. W pozycji stojącej diastazę najczęściej postrzegamy jako wypukłe brzuch (choć nie zawsze musi tak być). W pozycji leżącej na plecach możemy zauważyć „dolinę” i podczas wysiłkowych ruchów w środku brzucha może powstać tzw. „grzbiet”. Może was także dręczyć wypukły pępek, jednostronne „guzy” lub inne objawy nierównowagi mięśniowej.

Jednakże nie chodzi tylko o estetykę. Pamiętajcie, że osłabienie środka ciała może również powodować problemy z poczęciem, migreny, powstawanie przepukliny, nieestetycznego zwisu, wypadnięcia dysku międzykręgowego lub wypadanie narządów miednicy. Może to być przyczyną dyskomfortu menstruacyjnego i intymnego, stanów zapalnych dróg moczowych oraz problemów gastroenterologicznych, które nie przyczyniają się zbytnio do poczucia własnej wartości. Ciało stanowi zintegrowany system, a brak równowagi w jednej jego części może odbić się na obszarach często znacznie oddalonych.
Diastazę można zdiagnozować na różne sposoby – poprzez samobadanie (oglądanie i badanie palpacyjne), USG, tomografię i rezonans magnetyczny. Podocam (podoskop) jest również używany do badania podparcia, a tym samym zaangażowania ściany brzucha. Jednak najczęściej zgłaszanym badaniem jest samobadanie w pozycji leżącej, które można wypróbować w zaciszu własnego domu. Do dzieła!
Połóż się na plecach, zegnij dolne kończyny, stopy nałóż na podłogę. Umieść palce jednej ręki na pępku, dłoń zwróć w kierunku głowy. Wydychaj, rozluźnij brzuch i powoli podnieś głowę. Po bokach palców poczujesz twarde krawędzie mięśnia prostego brzucha (jeśli masz jakiś rozstęp), a pod palcami wyczujesz miękką tkankę. Oceń szerokość (na jeden palec, dwa, trzy…) a następnie wciskaj palce głębiej w brzuch. Udało się? Dotarłeś głęboko? Powtórz ten proces od kości łonowej do dolnych żeber.

Zacznij profesjonalnie rozwiązywać problem centralnej części ciała, jeśli:
Jeśli nie masz pewności co do swojego stanu (lub nie czujesz się komfortowo podczas samodzielnego badania), skorzystaj z profesjonalnego badania. Skonsultuj się z wyszkolonym fizjoterapeutą, który oceni pozycję ciała, funkcjonalność CORE i charakter izolowanych ruchów. Można to zrobić zarówno prywatnie jak i na NFZ.

Wiele kobiet nie zna zasad prawidłowego ruchu przy diastazie. Matki zaczynają gorliwie ćwiczyć, a bardzo często prowadzi to wręcz do pogorszenia stanu i poszerzenia rozstępu między mięśniami. Jeśli nie jesteście pewne swojego stanu, na razie wyeliminujcie z treningów ćwiczenia siłowe typu sit-upy, brzuszki, podnoszenie nóg – machanie, deski, duże skłony. Pamiętajcie, że diastaza nie poprawi się dzięki ćwiczeniom, ale przede wszystkim dzięki postawie ciała podczas danego ćwiczenia oraz warunkom fizycznym podczas codziennej rutyny.
Ćwiczenia na diastazę mięśni brzucha często dają bardzo obiecujące rezultaty. Ważna jest tzw. „kompensacja mięśniowa diastazy”, dzięki czemu można uniknąć powikłań zdrowotnych. Należy liczyć się z tym, że redukcja diastazy to długotrwały proces, mięśnie muszą odzyskać swoją pierwotną funkcję, a tkanka łączna musi się zregenerować. Przy właściwym stylu życia i ruchu jednak możesz zobaczyć efekty już po dwóch miesiącach!

Autorka: Anna Novakova, Specjalistka ds. ruchu, koncentrująca się na powrocie do zdrowia kobiet po porodzie.
27.2.2024 dine4fit.pl Ciekawe, RóżneBłonnik jest tym drugim problematycznym składnikiem (obok białka), które trudno jest początkującym wypełnić w aplikacji Dine4Fit.
Przyjrzyjmy się więc, co z tym można zrobić.
Kontynuuj czytanie 5.6.2023
Nowy rok to czas postanowień, ale radykalne zmiany w diecie często kończą się frustracją. Początkowa utrata wagi bywa szybka, jednak równie szybko organizm reaguje na zbyt duże ograniczenia i zaczyna odzyskiwać utracone kilogramy — to właśnie efekt jo-jo. Badania pokazują, że już po dwóch latach ponad połowa utraconej masy ciała wraca, a w ciągu pięciu lat aż 80% osób wraca do wcześniejszej wagi.
Dlaczego tak się dzieje?
Kontynuuj czytanie 5.1.2026
W Nowy Rok, czyli 1 stycznia, zwykle dzieją się dziwne rzeczy. Ludzie, którzy jeszcze kilka dni wcześniej dopracowywali co najwyżej przepis na „najlepszą sałatkę jarzynową”, nagle przełączają mózg w tryb „najlepszy przepis na nowe życie”.
Wszyscy znamy to pod nazwą noworocznych postanowień…
Kontynuuj czytanie 2.1.2026
Koniec roku ma szczególną atmosferę. Naturalnie oglądamy się wstecz, robimy bilans i zastanawiamy się, co następnym razem chcielibyśmy zrobić inaczej. Często pojawia się też myśl: „Teraz już naprawdę zacznę”.
Zacznę się ruszać, lepiej jeść, dbać o siebie, zmienię coś, co od dawna nie działa.
Tyle że noworoczne postanowienia mają opinię czegoś, co szybko się ulatnia. Nie dlatego, że jesteśmy leniwi czy słabi, ale dlatego, że często stawiamy sobie zbyt duże cele, zbyt szybko i bez miejsca na realia codziennego życia.
Kontynuuj czytanie 29.12.2025
Tradycyjna sałatka ziemniaczana z dużą ilością majonezu, podawana zwykle w Wigilię do karpia lub kotletów, raczej nie wpisuje się w jadłospis określany jako „fitnessowy“.
W Dine4Fit na pewno „zrobi się czerwono“ przy jej kaloriach. Ale uwierzcie – nawet z tej kalorycznej „bomby“ można zrobić coś lekkiego, a przy tym smacznego.
Kontynuuj czytanie 23.12.2025
Przygotowaliśmy dla Was serię świątecznych przepisów, które łączą zdrowe podejście do odżywiania z klasycznymi smakami Bożego Narodzenia. To propozycje sprawdzone w praktyce – takie, które bez problemu wpisują się w zbilansowany jadłospis.
Na początek coś, bez czego trudno wyobrazić sobie świąteczne przygotowania w kuchni – domowe wypieki.
Kontynuuj czytanie 15.12.2025