Apka Dine4Fit: Nie jest konieczne liczenie każdego grama
Ostatnio w jednej z naszych grup wynikła dyskusja odnośnie zapisywania jedzenia w naszej apce – zapisywać każde ziarenko, co do grama?
Jak to jest u Was?
Obecnie powszechne są w gabinetach lekarskich, klinikach żywieniowych i centrach sportowych przyrządy do analizy składu ciała.
Oprócz informacji na temat składu ciała, tj. ilości mięśni, tłuszczu, wody itp., pozwalają one ocenić stan odżywienia danej osoby. Dają również dokładniejszy obraz stopnia nadwagi lub otyłości, a także ewentualnego niedożywienia. Jest to ciekawe uzupełnienie, dzięki któremu można monitorować niektóre parametry zdrowotne.

Urządzenia do analizy składu ciała nazywane są bioimpedancyjnymi, co odnosi się do zasady fizycznej, na której są oparte. Konkretnie chodzi o zjawisko zwane impedancją bioelektryczną. Urządzenie generuje prąd zmienny o niskiej intensywności (całkowicie bezpieczny, nieodczuwalny). Prąd ten przepływa przez tkanki ciała, które stawiają mu różny opór w zależności od swojego składu (impedancja). Tkanki zawierające dużo wody stawiają mniejszy opór (niską impedancję), są dobrze przewodzące. Z kolei tkanka tłuszczowa lub kostna, która zawiera mało wody, jest słabym przewodnikiem i stawia duży opór (wysoką impedancję).
Zmierzone wartości i zastosowanie specjalnych równań służą do obliczenia potrzebnych danych. To obliczanie jest powodem, dla którego dokładność wyników jest nieco mniejsza niż w przypadku stosowania bezpośrednich metod, które nie są obciążone błędem obliczeniowym. Metody te są stosowane głównie w badaniach naukowych lub można je znaleźć w specjalistycznych ośrodkach klinicznych. Jednak w badaniach porównawczych odchylenie metody bioimpedancyjnej – pod względem błędów – jest niewielkie, wynoszące kilka procent.
Każdy typ urządzenia ma nieco inne równania obliczeniowe, dlatego wyniki z dwóch różnych urządzeń mogą się różnić. Dokładniejsze wyniki zapewniają te, które mierzą zarówno przez ręce, jak i nogi, dzięki czemu uzyskują dane z górnej i dolnej części ciała. Ważna jest również liczba częstotliwości używanych do pomiaru. Im więcej częstotliwości wykorzystuje urządzenie, tym wyniki będą dokładniejsze.
Ostatnio w jednej z naszych grup wynikła dyskusja odnośnie zapisywania jedzenia w naszej apce – zapisywać każde ziarenko, co do grama?
Jak to jest u Was?
Kontynuuj czytanie 16.2.2023
Osteoporoza to choroba, która nie rozwija się z dnia na dzień. Powstaje powoli, często bezobjawowo, a o swoim istnieniu daje znać dopiero wtedy, gdy pojawi się złamanie po banalnym upadku, ból pleców lub spadek wzrostu.
Właśnie dlatego nazywa się ją cichym złodziejem.
Kontynuuj czytanie 2.3.2026
W okresie perimenopauzy i menopauzy organizm kobiety przechodzi istotną zmianę hormonalną.
Wiele kobiet ma poczucie, że jedzą tak samo jak wcześniej, a mimo to masa ciała rośnie, poziom energii spada i pojawiają się nowe dolegliwości. Te zmiany nie są efektem braku dyscypliny – są naturalną konsekwencją spadku poziomu progesteronu i estrogenu, które wpływają na metabolizm, magazynowanie tkanki tłuszczowej oraz regulację apetytu.
Kontynuuj czytanie 26.2.2026
Dziś, 23 lutego, obchodzimy w Polsce Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. To dobry moment, by powiedzieć wprost: odchudzanie i depresja często są ze sobą splecione – i to w obie strony.
Depresja nie jest „brakiem motywacji”. To choroba, która wpływa na sen, poziom energii, apetyt i masę ciała – czyli dokładnie te obszary, które decydują o skuteczności odchudzania.
Kontynuuj czytanie 23.2.2026
Jedno z najczęstszych pytań, jakie zadają mi klienci w moim gabinecie dietetycznym, brzmi: „Ile razy dziennie mam w takim razie jeść?”
W jednym miejscu czytają, że trzy razy dziennie, w innym – cztery, a nawet pięć. Jak więc określić, co będzie najodpowiedniejsze właśnie dla Ciebie?
Kontynuuj czytanie 19.2.2026
Większość ludzi zna to uczucie: pieczenie za mostkiem, kwaśny posmak w ustach, czasem ból promieniujący do gardła. Zgaga bywa traktowana jak drobna niedogodność – efekt ciężkiego obiadu albo za dużej ilości kawy. Problem zaczyna się wtedy, gdy przestaje być epizodem, a staje się rutyną.
Wtedy nie chodzi już tylko o objaw, jakim jest zgaga, ale o proces cofania się treści żołądka do przełyku – czyli refluks.
Kontynuuj czytanie 16.2.2026