30 kg w dół z Dine4Fit
Regularnie podziwiamy niesamowite przemiany użytkowników Dine4Fit. Dziś przedstawiamy Wam Ewę, która z naszą apką pozbyła się 30 kilogramów.
To hasło brzmi znajomo, prawda? Każdego roku tysiące ludzi fiksuje się na: „Tym razem na pewno mi się uda”. Planują wielkie zmiany, tworzą listy postanowień, kupują drogi sprzęt do ćwiczeń, pobierają aplikacje do liczenia kalorii i wypełniają lodówki zdrową żywnością. W pierwszych dniach stycznia ich zapał sięga zenitu. Codzienne treningi, skrupulatne planowanie posiłków, a na Instagramie lądują zdjęcia kolorowych sałatek i bidonów z wodą. Ale niestety, dla wielu ta historia kończy się zanim zdąży na dobre się rozpocząć.
Dlaczego tak się dzieje? Czym jest ten słynny „słomiany zapał”, który tak skutecznie sabotuje nasze wysiłki? Jak przekształcić początkowy entuzjazm w trwałe nawyki, które faktycznie zmienią nasze życie? W tym wpisie spróbuję odpowiedzieć na te pytania i pomóc Ci uniknąć losu tych, którzy co roku powtarzają ten sam błąd.
Jak to wygląda oczami dietetyka?
Kobieta z otyłością, obecnie zero aktywności ruchowej, niewłaściwa dieta zarówno u niej jak i reszty rodziny.
Pani 1 stycznia staje na wadze, to co widzi na wadze przeraża ją i chce natychmiast wszystko zmienić. Robi sobie „plan”: nie będzie jadła pieczywa, usunie wszystkie dodatki do obiadu, a także śniadania (bo przerywany post to podobno najlepszy sposób na odchudzanie), będzie też nagle codziennie biegać co najmniej 30 minut i pościć w weekendy (bo to super sposób na spalenie tłuszczu). Nakupuje sobie białka w proszku, którym będzie zastępować pominięte posiłki, kupi sobie ciuchy do biegania, a może nawet hantle do domu.

I zaczyna. Dwa dni z rzędu się udało, bieganie to trochę ciężkie doświadczenie, ale jakoś też poszło. Trzeciego dnia kończy jej się energia: nogi bolą od biegania, jest głodna i zmęczona. Po południu kupuje trzy pączki, torbę chipsów, czekoladę i zjada wszystko w samochodzie, żeby rodzina jej nie widziała.
Obraz może zbyt przebarwiony, ale z drugiej strony może wcale nie? Niektóre wytrwają dłużej, niektórzy nie są tak ekstremalni, ale kończą tak samo (zdemotywowani, wyczerpani, z poczuciem kolejnej porażki i przekonaniem, że nic im nie wychodzi i nie warto próbować).
Co więc możesz zrobić, żeby tak nie skończyć?
Oczywiście pierwszą zasadą jest to, że wyznaczone cele muszą być REALNE. Nigdy nie biegałam, więc nie stawiam sobie za cel biegania 5 razy w tygodniu, ale może po prostu szybki marsz. Jestem typem węglowodanowca, więc nie pomijam dodatków i wypieków w moich posiłkach. Jestem otyła, więc nie stawiam sobie za cel wyglądać w lutym jak Taylor Swift.
Unikaj głodowania! Jedz wszystko, ale w mniejszych ilościach i pomijaj ultra przetworzoną żywność, taką jak wafle lub słodkie wypieki. Dodaj owoce i warzywa. Kieruj się uczciwością podczas konfigurowania aplikacji Dine4Fit – nie zawyżaj swojej aktywności, ale też jej nie zaniżaj. Jedzenie musi Ci smakować, sprawiać radość, to zwyczajnie podstawa. Jeśli wciskasz w siebie brokuły, od których kręci Cię w żołądku, nie wytrzymasz.

Nie rób tego w samotności – zaangażuj rodzinę, zabieraj ich na spacery, gotuj tak, by jedli wszyscy. Różnorodność i zdrowie w kuchni to rozwiązanie dla wszystkich, nie tylko tych, co się chcą odchudzić.
Znajdź kogoś, z kim będziesz rozmawiać (czy pisać) o tym, co dziś było na stole, jak Ci idzie każdego dnia. Ciężko się przyznać przed koleżanką, że dziś zjadłaś dwa pączki. Więc choćby dla wewnętrznego komfortu (przecież trzeba by się przyznać) nie zrobisz tego, jeśli nawet o tym przez chwilę pomyślałaś 🙂
Zostaw ważenie i mierzenie na poniedziałek rano. Dlaczego poniedziałek? Ponieważ weekendy są zwykle najtrudniejsze w ustalonej dyscyplinie, zwłaszcza jeśli rodzina nie jest całkowicie przychylna zmianom. Jeśli wiesz, że mierzysz się w poniedziałek, łatwiej jest odmówić sobotniego piwa i niedzielnych deserów, zwłaszcza na początku, kiedy nie możesz jeszcze powiedzieć „dobra, jeden i koniec”.
Jeśli jeszcze raz spojrzysz na powyższe punkty, zobaczysz, że jest to trochę psychologiczna gra z samym sobą. Chodzi o to, by być wyluzowanym. Nie utrudniać sobie niepotrzebnie życia. Im bardziej komfortowo czujesz się w nowym trybie, tym bardziej prawdopodobne jest, że w nim pozostaniesz. Celowo nie napisałam tutaj, ile porcji warzyw powinieneś jeść lub jak ważne jest białko. Chciałam dać Ci kilka rad, jak uniknąć najczęstszych błędów w nowym stylu życia i tym razem Z SUKCESEM.
Uwaga
Przedstawione tutaj informacje są kompilacją moich doświadczeń z mojej praktyki z klientami, kiedy omawialiśmy przyczyny ich wcześniejszych niepowodzeń. Jeśli Twoje doświadczenia są inne lub nie zgadzasz się ze wszystkimi punktami, nie będę tego kwestionować. Nie wszystko odnosi się do wszystkich ludzi.
Autorka: Michaela Burdová, certyfikowana dietetyczka
foto: cz.depositphotos.com
Też chcesz zrobić coś ze swoją wagą? To Ci się przyda:
16.1.2025 dine4fit.pl Ciekawe, Jak się odchudzać?, RóżneRegularnie podziwiamy niesamowite przemiany użytkowników Dine4Fit. Dziś przedstawiamy Wam Ewę, która z naszą apką pozbyła się 30 kilogramów.
Kontynuuj czytanie 10.6.2024
Oto Ewa, która przez lata słyszała od najbliższych, że za dużo je i że jest gruba – aż w wieku 34 lat waga pokazała jej 126 kg. Dziś waży 73–75 kg, nosi rozmiar M i postanowiła podzielić się swoją historią z użytkownikami Dine4Fit:
Swoją opowieść zacznę od dzieciństwa, żebyście mogli lepiej zrozumieć wszystko, co ukształtowało nie tylko moją sylwetkę, ale też sposób, w jaki patrzę na siebie samą.
Zaczynamy…
Kontynuuj czytanie 31.8.2026
Osobiście zawsze interesowało mnie, jak to mają sami eksperci, którzy innym ludziom radzą w sprawach zdrowia i stylu życia.
Jak podchodzą do własnych zasad zdrowia lekarze, terapeuci, trenerzy i dietetycy? Czy sami trzymają się tego, co polecają, czy w rzeczywistości mówią jedno, a robią drugie?
Jeśli Ty też jesteś ciekawy/a, zapraszam Cię do zajrzenia do mojego „domku” stylu życia, bo sama już dwunasty rok pracuję jako prywatna terapeutka żywieniowa. I każdego dnia uczę swoich klientów jeść i żyć lepiej.
Kontynuuj czytanie 24.8.2026
Kiedy pada słowo „psychohigiena”, pewnie wyobrażasz sobie medytację o wschodzie słońca, dziesięć minut ćwiczeń oddechowych albo dziennik wdzięczności.
Ja wyobrażam sobie siebie, jak jedną ręką trzymam telefon z mailem służbowym, drugą próbuję powstrzymać dziecko przed zjedzeniem czegoś, co trzy sekundy temu znalazło na podłodze, i zastanawiam się, czy w ogóle dopiłam poranną kawę.
Kontynuuj czytanie 20.8.2026
Zdarzyło ci się obiecać sobie, że od poniedziałku zaczynasz? Że tym razem się uda, wystarczy tylko więcej silnej woli? Tyle że potem przychodzi zwykły dzień pracy.
Rano szybka kawa w biegu, przed południem nic, bo nie ma czasu, obiad na szybko między obowiązkami, po południu ogromny głód, a wieczorem nalot na lodówkę połączony z wyrzutami sumienia.
Kontynuuj czytanie 17.8.2026
Lato to sezon grillowy i bardzo dobrze – to jedna z najbardziej naturalnych okazji do spotkań z rodziną i znajomymi latem.
Problem zaczyna się, gdy talerz wypełniamy bez zastanowienia kiełbasą, białą bagietką i łyżką sałatki na majonezie, i zanim się obejrzymy, za nami wieczór, który nijak nie pasuje do żadnej diety. Dobra wiadomość jest taka, że z grillowania nie trzeba rezygnować. Wystarczy wiedzieć, jak ułożyć talerz, żeby dobrze nasycił, a jednocześnie nie zaburzył Twojego bilansu.
Kontynuuj czytanie 10.8.2026