Droga do zdrowia
i dobrego samopoczucia
App store rating

Droga do zdrowia
i dobrego samopoczucia

Co robić, gdy postanawiasz schudnąć, ale warunki nie są idealne?

Mam dla Was temat, z którym dość często spotykam się w moim gabinecie dietetycznym.

Wierzę, że poniższe rady i doświadczenia, które przekazuję swoim pacjentom, mogą przydać się także Wam.

Być może też to znacie – chcieliście schudnąć, wszystko dokładnie przemyśleliście i zaplanowaliście, ale rzeczywistość okazała się trochę inna. Jakby los nie sprzyjał. Ciągle działo się coś, co utrudniało Wam odchudzanie.

Przyjrzyjmy się temu wspólnie i poszukajmy sposobów, jak mimo niesprzyjających warunków rozpocząć proces odchudzania i utrzymać go w czasie.

Częsty scenariusz – odchudzanie zaplanowane, ale okoliczności nie sprzyjają

Zaczyna się dobrze. Człowiek postanawia pozbyć się nadprogramowych kilogramów (czy to z powodu złego samopoczucia, czy pojawiających się problemów zdrowotnych), przygotowuje plan, a czasem nawet korzysta z pomocy specjalisty ds. żywienia.

Ma ustalone niezbędne działania – zmiany w sposobie odżywiania, zwiększenie aktywności fizycznej, ale też modyfikacje w sferze psychologicznej, które w procesie odchudzania mają ogromne znaczenie (motywacja, eliminowanie starych, niezdrowych nawyków, rezygnacja z sztywnych przekonań na temat jedzenia itp.).

  • Na tym etapie u klientów często widzę ogromny zapał, chęć wprowadzenia zmian, determinację i duże oczekiwania wobec efektów.

Niestety, u części klientów zauważam, że te oczekiwania bywają czasem przesadne, a właściwie zakładają oni, że pójdzie łatwo. Myślą: „Przecież wystarczy się zdecydować, zmienić jedzenie, dodać ruch i mieć trochę dyscypliny, a kilogramy same spadną.” Tak, to ładna wizja i na pewno warto mieć pozytywne oczekiwania, ale osobiście zalecam, aby nie wywierać na cały proces nadmiernej presji, ponieważ bardzo często wtedy pojawia się frustracja i rozczarowanie, gdy nie idzie tak dobrze, jak w wyobrażeniach.

Opiszę Wam przykłady, z którymi spotykam się najczęściej w kontekście oczekiwań, kiedy po początkowej fazie determinacji przychodzi codzienna rzeczywistość. Tak, ludzie mają wszystko pięknie przemyślane i zaplanowane. Tylko że potem nadchodzi codzienność:

  • Na przykład choroba dzieci, kiedy cały dzień jesteście z nimi w domu i nie zdążycie zrobić pracy, którą mieliście zaplanowaną. A wieczorem, gdy partner wraca z pracy, zamiast iść poćwiczyć/pobiegać/pójść na spacer, nadrabiacie zaległości, których nie mogliście zrobić w ciągu dnia z powodu opieki nad dzieckiem/dziećmi.
  • Wakacje, urlopy, pobyty w SPA, wyjazdy służbowe, święta Bożego Narodzenia czy Wielkanocy – w takich sytuacjach sposób odżywiania jest zwykle zupełnie inny, niepewny, czasem przypadkowy, a ustalone wcześniej zasady znikają.
  • Problemy zdrowotne – to jest bardzo częste! Zaczynacie zmieniać sposób odżywiania i poświęcać się aktywności fizycznej, a potem przychodzi katar, kaszel, infekcja wirusowa. Nie macie apetytu i nie możecie się ruszać. W porządku, kilka dni można przetrwać i potem wrócić do wcześniejszych założeń. Tylko że potem znów coś się psuje – „blokujecie” sobie plecy albo skręcacie kostkę, bardzo często odzywają się stare urazy układu ruchu i tym podobne. Po kilku tygodniach wracacie znów do procesu, myślicie, że macie dobre warunki do odchudzania, a wtedy mąż/żona mówi, że zarezerwował(a) weekend u rodziców, gdzie od rana do wieczora jest solidna, tradycyjna kuchnia. Albo pracodawca wysyła Was na kilkudniowe szkolenie/wyjazd służbowy…
  • Wyjątkowo duże obciążenie pracą lub sesja egzaminacyjna, kiedy nie traktujecie jedzenia i ruchu jako priorytetu, ale stawiacie na pierwszym miejscu pracę. Terminy i zamknięcia projektów Was gonią. Odchudzanie może stanąć w miejscu, co – w sytuacji, gdy nie wiecie, w co ręce włożyć – nie dodaje Wam dobrego nastroju.
  • Długotrwała opieka nad bliską osobą – rodzicem, partnerem, dziećmi. Tu chyba nie muszę dawać szerszego komentarza.
  • Czasem wystarczą zwykłe codzienne troski – w ciągu dnia załatwiacie wiele spraw, a wieczorem macie głowę pełną myśli, nie możecie zasnąć albo budzicie się w nocy. Następnego dnia jesteście niewyspani i zmęczeni, i zamiast wieczorem iść poćwiczyć, po nieprzespanej nocy brakuje Wam energii.
  • Warunki związane z porą roku – i to także znam z praktyki. Na wiosnę odchudza się łatwiej: długo jest jasno, rośnie ochota na aktywność na świeżym powietrzu, a asortyment żywności oferuje wiele rodzajów smacznych warzyw i owoców. A potem przychodzi lato, a z nim mnóstwo urlopów, imprez i grillów. Po lecie czekacie na wrzesień, aż tryb trochę się ustabilizuje. Tylko że potem nadchodzi chłodna jesień i zima. Dni są krótkie, pada deszcz, mrozi, na zewnątrz jest ślisko. Wracacie z pracy po ciemku i już nie chce się Wam w taką pogodę wychodzić na spacery, biegi czy zajęcia sportowe.

Gdyby człowiek czekał na idealne warunki, to może by się nigdy nie doczekał!

Co z tym zrobić? Jeśli mogę przekazać Wam jedną kluczową i uwalniającą myśl, która w takich sytuacjach może pomóc, to będzie to ta, że IDEALNE WARUNKI DO ODCHUDZANIA TO ILUZJA. Bo życie dzieje się cały czas. I często nie według tego, jak sobie zaplanujemy.

Znacie powiedzenie: „Chcesz rozśmieszyć Boga? Opowiedz mu o swoich planach”?

Coś w tym jest… Mieć marzenia, wizje i plany jest w porządku. Ale sama doszłam do wniosku, że dobrze jest się do nich nie przywiązywać, bo to przynosi tylko ogromną frustrację i poczucie bezsensu.

Jeśli więc uświadomicie sobie, że idealne warunki do odchudzania są jedynie iluzją, i włożycie w ten proces trochę więcej lekkości, to nie będziecie się obwiniać, gdy okoliczności nie będą Wam sprzyjać. Po prostu – kiedy warunki są dobre, korzystacie z tego w pełni, a kiedy nie są, robicie to, co w danej sytuacji jest możliwe, traktując to jako okres przejściowy. To wcale nie znaczy, że porzucacie wszystkie dotychczasowe działania i machacie na wszystko ręką. Nie! Po prostu robicie to, co jest w danym momencie wykonalne, i to najlepiej, jak potraficie.

Jeśli dopadła Was choroba – dajecie organizmowi czas na spokojne wyzdrowienie, bez wyrzutów sumienia. A kiedy wracacie do zdrowia – stopniowo wracacie też do ruchu. Na wyjeździe służbowym odżywiacie się najlepiej, jak się da. I tyle. Po powrocie do domowych warunków znowu przygotowujecie posiłki zgodnie z pierwotnym planem.

Pamiętajcie, że takie sytuacje pojawiają się po to, abyście nauczyli się jeść lepiej i starali się być aktywni, o ile to możliwe, w każdych warunkach – nawet gdy pojawi się choroba, urlop, lato, święta, imprezy, wesela, zawodowe obowiązki czy codzienne troski. Na tym przecież polega życie. I w tym właśnie jest urok długofalowych zmian w odżywianiu i aktywności fizycznej.

A że nie schudniecie „do stroju kąpielowego”, jak sobie postanowiliście, tylko wydłużycie ten proces na „odchudzanie do zimowej kurtki”, która w zeszłym roku była za mała? Te kilka tygodni czy miesięcy więcej w całym kontekście życia naprawdę nie zrobi wielkiej różnicy. Za to zyskacie coś o wiele cenniejszego – świadomość, że potraficie działać nawet wtedy, gdy warunki nie są idealne.

Podsumowanie

Najważniejsza myśl, którą chciałabym, abyście zapamiętali z dzisiejszego artykułu, jest taka, że nawet jeśli wielokrotnie nie macie optymalnych warunków do odchudzania – nie poddawajcie się. Traktujcie to jako część całego procesu. Raz idzie lepiej, raz gorzej. Ważne jest, abyście wracali do swojego celu i działań, które sobie wyznaczyliście, i nie mieli do siebie pretensji o to, że trafił się okres, który nie sprzyjał Waszemu odchudzaniu.

Autorka: Martina Rusňáková Korejčková, dietetyczka
foto: cz.depositphotos.com

dine4fit.pl

Redakcja
www.dine4fit.pl

15.8.2025 dine4fit.pl Ciekawe, Różne

Z archiwum

Jak okiełznać ochotę na słodycze

W mojej pracy, czy to doradcy żywieniowego czy trenerki często spotykam się z powtarzającymi się problemami, które utrudniają ludziom schudnięcie.

Jednym z nich jest nieustanna i silna ochota na słodkie produkty.

Kontynuuj czytanie 14.4.2025

Powiązane artykuły

Lody a odchudzanie: da się to pogodzić?

Lody, lody na patyku i owocowe desery po prostu pasują do lata. I właśnie dlatego niewiele sensu ma traktowanie ich jak czegoś zakazanego.

Zakaz często tylko zwiększa apetyt i prowadzi do tego, że zamiast jednej porcji człowiek ostatecznie zjada więcej, niż pierwotnie planował.

Trzy pułapki „zdrowego” jedzenia w trasie – i jak ich unikać

Sięgasz po sałatkę z kurczakiem zamiast frytek. Po baton „proteinowy” zamiast czekolady. Po izotonik zamiast coli. Każdy z tych wyborów wygląda jak dobra decyzja – i każdy z nich może być pułapką, w którą wpadasz właśnie dlatego, że opakowanie krzyczy „zdrowe”, „fit” albo „lekkie”.

Szum jedzeniowy. Dlaczego im mocniej się ograniczasz, tym głośniej robi się w głowie

Jest 10 rano. Śniadanie zjedzone godzinę temu, do obiadu jeszcze daleko, a Ty już planujesz, co na ten obiad będzie. Potem przychodzi myśl o przekąsce. Potem znowu o obiedzie. Otwierasz aplikację z dostawą, choć wcale nie jesteś głodny – po prostu chcesz popatrzeć. W tle, pod wszystkim, co robisz w ciągu dnia, działa cichy, uporczywy program: jedzenie.

Kontynuuj czytanie 29.6.2026

Niektórzy ludzie wyglądają na silnych, ale w środku od dawna są na skraju wyczerpania

Na pierwszy rzut oka sprawiają wrażenie, że ze wszystkim sobie radzą. Funkcjonują. Uśmiechają się. Zajmują się dziećmi, pomagają rodzicom, pilnują wnuków, chodzą do pracy, a często jeszcze rozwiązują problemy innych.

To ludzie, na których można polegać. Właśnie dlatego mało kto zauważa, że samych siebie stopniowo zepchnęli na sam koniec własnego życia.

Kontynuuj czytanie 25.6.2026

Mniej mięsa, nie mniej białka. Jak jeść po flexitariańsku?

Co trzeci Polak zapowiada, że w tym roku zje mniej mięsa. To nie jest deklaracja garstki zapaleńców z wielkich miast – to już głos sporej części społeczeństwa. I co ciekawe, większość tych osób wcale nie chce zostać wegetarianami. Chcą po prostu jeść inaczej: trochę mniej kotletów, trochę więcej roślin, bez sztywnych zasad i bez poczucia, że czegoś sobie zabraniają.

Kontynuuj czytanie 22.6.2026

Dostępne wszędzie tam, gdzie ich potrzebujesz

Tabele kalorii są dostępne w Internecie, na telefonie, tablecie i smartwatchach, takich jak Garmin i Apple Watch.

App Store Google Play

Dine4Fit Banner Dine4Fit Banner