30 kg w dół z Dine4Fit
Regularnie podziwiamy niesamowite przemiany użytkowników Dine4Fit. Dziś przedstawiamy Wam Ewę, która z naszą apką pozbyła się 30 kilogramów.
Orzechy wśród tych, co się biorą za odchudzanie, są straszakiem, bo zawierają dużo tłuszczu.
Z drugiej strony mają też mnóstwo składników odżywczych. Co z nimi zrobić?

Zanim przejdziemy do orzechów, powtórzmy kilka popularnych mitów. Orzeszki ziemne to nie orzechy – są roślinami strączkowymi, czyli spokrewnione z soczewicą, groszkiem i fasolą. Tak samo nerkowce to nie orzechy – są nasionami nerkowca zachodniego. Migdały też nie są orzechami – to pestkowce, jądra pestki migdałowca, który zresztą jest spokrewniony z morelami i brzoskwiniami.
Botanicznie prawdziwy orzech to suchy, niepękający owoc z jednym nasieniem i twardą skorupką. Dlatego do orzechów zaliczamy też jadalne kasztany, orzechy laskowe, żołędzie czy bukiew. Są też mniej znane jak lapiny, platykaryje czy engelhardie.
Dla uproszczenia w dalszym tekście zignorujemy te szczegóły i skupimy się na pestkowcach, orzechach i nasionach, które najczęściej spożywamy i powszechnie nazywamy orzechami, choć botanicznie nimi nie są.

Ponieważ zalecana dzienna porcja orzechów to 30 gramów (pełna garść), będziemy liczyć właśnie w tej jednostce, a nie w tradycyjnych 100 g.
Tak, orzechy zawierają dużo tłuszczu. Liderami są orzechy makadamia i pekan, które mają odpowiednio aż 76% i 72% tłuszczu! W jednej garści – 30 gramów – daje to 23 g, czyli 22 g oleju. W przeliczeniu na kJ to 900 kJ w garści orzechów makadamia i 866 kJ w garści pekan. Dlatego te orzechy częściej wykorzystuje się w formie olejów, które są bogate w minerały i witaminy.
Najmniej tłuszczu mają nerkowce (44% = 13 g = 695 kJ), pistacje (45% = 13,5 g = 705 kJ) i orzeszki ziemne (50% = 30 podzielone na pół, czyli 15 g = 713 kJ). Około 60% tłuszczu i około 800 kJ mają orzechy laskowe, włoskie i brazylijskie.

Orzechy zawierają oprócz tłuszczu również sporo białka, błonnika i minerałów. Pod względem białka wyróżniają się orzeszki ziemne (prawie 8 g w jednej garści, w końcu to roślina strączkowa), migdały i pistacje (6 g białka w porcji 30 g).
Jeśli chodzi o błonnik, migdały mają 3,6 g, pistacje, orzechy pekan i laskowe około 3 g. Najmniej błonnika w porcji mają nerkowce – zaledwie 1 g.
Orzechy brazylijskie dostarczają dużą ilość selenu, który organizm wykorzystuje do prawidłowego funkcjonowania tarczycy i odporności. Wystarczy jeden-dwa orzechy dziennie, by pokryć zalecaną dzienną dawkę dla dorosłego, czyli 70 µg. Ponadto zawierają witaminę E, magnez, wapń i miedź.
Orzechy włoskie są najlepszym źródłem kwasu alfa-linolenowego, zdrowego kwasu tłuszczowego omega-3. Zawierają też magnez, potas i witaminę B6.
Najwięcej witaminy E, działającej jako antyoksydant, znajdziemy w migdałach (ok. 8,5 mg w jednej garści), orzechach laskowych (5 mg) i orzeszkach ziemnych (3 mg).

Największą ilość magnezu, niezbędnego do wyciszenia organizmu, mięśni i nerwów, oferują orzechy brazylijskie, nerkowce i migdały (około 100 mg w porcji 30 g).
Miedź, potrzebną do tworzenia krwi, znajdziemy najczęściej w nerkowcach i orzechach laskowych.
Orzechy zawierają też witaminę K, cynk, mangan, niacynę, a w orzeszkach ziemnych i orzechach włoskich znajdziemy kwas foliowy (80 µg w jednej garści orzeszków ziemnych, w orzechach włoskich 30 µg).
Z powyższego wynika, że najlepszym wyborem jest spożywanie jednej garści orzechów (30 g) dziennie – pamiętając, że dostarcza to około tysiąca kilodżuli dodatkowej energii – oraz łączenie różnych rodzajów orzechów.
Unikałbym jednak gotowych mieszanek ze sklepów, bo w większości zawierają najtańsze gatunki orzechów, tworząc często niezrównoważoną kombinację. Najlepiej zainwestować trochę więcej, kupić opakowania jednego rodzaju i samemu przygotować mieszankę w domu, w zależności od tego, jakie witaminy i minerały chcemy w niej mieć.
Autor: Jan Lipšanský, dziennikarz, pracownik czeskiej telewizji
foto: cz.depositphotos.com
Regularnie podziwiamy niesamowite przemiany użytkowników Dine4Fit. Dziś przedstawiamy Wam Ewę, która z naszą apką pozbyła się 30 kilogramów.
Kontynuuj czytanie 10.6.2024
Choć często piszę o odchudzaniu, dzisiaj chciałabym skierować uwagę na inny temat.
Jakie długoterminowe nawyki naprawdę działają u ludzi, którym udaje się stabilnie utrzymywać odpowiednią masę ciała.
Z pewnością i Ty znasz w swoim otoczeniu kogoś, kto nie przybiera na wadze i przez lata ma tę samą „figurę”. Często może to wyglądać jak „dobre geny” i rzeczywiście, rola genetyki jest niezaprzeczalna. Ale w rzeczywistości kryje się za tym zwykle po prostu zestaw drobnych, codziennych nawyków, które są długoterminowo trwałe, naturalne i skuteczne. Zebrałam je w poniższych punktach.
Kontynuuj czytanie 6.8.2026
Jeszcze kilka lat temu mało kto w Polsce słyszał o lekach z grupy agonistów receptora GLP-1. Dziś temat wraca w rozmowach przy stole, w mediach społecznościowych i w gabinetach lekarskich. Te leki zmieniły leczenie otyłości na tyle mocno, że trudno mówić o nich jak o zwykłej nowince.
I choć to temat medyczny – a o samym leczeniu decyduje wyłącznie lekarz – jest w nim wątek, który dotyczy każdego, kto je. Bo okazuje się, że to, jak wygląda Twój talerz w trakcie takiej terapii (i po niej), potrafi zadecydować o tym, czy efekt będzie zdrowy i trwały, czy zamieni się w problem.
Kontynuuj czytanie 3.8.2026
Cola zero do obiadu, dietetyczna lemoniada zamiast klasycznej, słodzik do porannej kawy zamiast łyżeczki cukru.
Słodziki są dziś wszędzie wokół nas, a wraz z nimi mnóstwo sprzecznych opinii – od „to trucizny, które niszczą zdrowie” po „można je pić spokojnie zamiast wody, przecież nie mają kalorii”.
Kontynuuj czytanie 30.7.2026
Bierzesz kapsułkę omega-3 codziennie, bo gdzieś przeczytałeś, że to „dobre na mózg” i ma chronić przed demencją? Nowe badanie mówi wprost: samo połknięcie tabletki tego nie załatwia.
Naukowcy z Kalifornii postanowili to sprawdzić w sposób, którego nie da się już podważyć. Wzięli 365 osób po pięćdziesiątce, z podwyższonym ryzykiem Alzheimera, które na co dzień rzadko jadły ryby, więc miały niski poziom omega-3 na start. Przez dwa lata jedna grupa dostawała codziennie solidną dawkę omega-3 (2000 mg DHA), druga placebo. Nikt, ani badani, ani sami naukowcy, nie wiedział w trakcie, kto dostaje co, dopiero na koniec odkryto karty.
Kontynuuj czytanie 27.7.2026
W dzisiejszych pędzących czasach coraz więcej osób szuka sposobu na odpoczynek od codziennego stresu, obowiązków zawodowych i nieustannego napływu informacji.
Jedną z najbardziej dostępnych i najskuteczniejszych form psychohigieny jest bieganie.
Kontynuuj czytanie 17.7.2026