Białko: jak osiągnąć zalecaną wartość w diecie?
W naszych grupach na Facebooku często jesteśmy pytani o to, jak zapewnić sobie dzienne spożycie białka.
I do czego właściwie potrzebne jest białko.
Uprawianie sportu na zewnątrz jest bezpieczne także zimą, o ile respektujesz warunki pogodowe, własne ograniczenia oraz w porę przerywasz aktywność przy pierwszych sygnałach ostrzegawczych wychłodzenia lub odmrożeń.
Kluczowe są odpowiednia rozgrzewka, rozsądna intensywność, ubiór warstwowy oraz zwiększona ostrożność w przypadku grup ryzyka.

Zdecydowanie szkoda siedzieć w domu z powodu pogody! Ruch zimą ma swoje zalety (wzmacnia odporność organizmu, spalacie więcej energii), ale niesie też ryzyko (przechłodzenie, odmrożenia, kontuzje). Przede wszystkim dla niektórych grup ryzyka może stanowić zagrożenie zdrowotne. Przyjrzyjmy się więc, jak uprawiać go zdrowo i bezpiecznie.
Większość zdrowych osób może bez większych problemów uprawiać rekreacyjną aktywność fizyczną nawet przy temperaturach poniżej zera. Ryzyko odmrożeń wyraźnie rośnie jednak wtedy, gdy niska temperatura łączy się z silnym wiatrem – czyli przy tzw. temperaturze odczuwalnej, zwłaszcza gdy spada ona poniżej około −10 do −15 °C.
Przy bardzo niskiej temperaturze odczuwalnej – orientacyjnie poniżej −25 do −30 °C – odsłonięta skóra może ulec odmrożeniom już w ciągu kilku–kilkudziesięciu minut. W takich warunkach konieczne jest skrócenie czasu przebywania na zewnątrz, obniżenie intensywności wysiłku oraz dokładne osłanianie twarzy i kończyn. Do planowania zimowego treningu najprościej sprawdzić temperaturę odczuwalną w prognozie pogody lub w kalkulatorze online, który uwzględnia rzeczywistą temperaturę powietrza i prędkość wiatru. W praktyce ważniejsze od precyzyjnych obliczeń jest umiejętne „przełożenie” wartości temperatury odczuwalnej na decyzje treningowe – dobór ubioru, czasu i intensywności aktywności. Dla osób aktywnych najwygodniejsze są aplikacje mobilne (pogodowe lub outdoorowe) albo internetowe kalkulatory temperatury odczuwalnej, gdzie podaje się temperaturę w °C i prędkość wiatru (zwykle w km/h). Gdy nie mamy do nich dostępu, można posłużyć się prostą regułą orientacyjną: umiarkowany wiatr 10–15 km/h obniża temperaturę odczuwalną o około 2–4 °C, a silniejszy, 30–40 km/h, nawet o 6–10 °C lub więcej.
Dodatkowo dochodzi do skurczu naczyń krwionośnych (wazokonstrykcji), pogorszenia ukrwienia kończyn, sztywnienia stawów oraz spowolnienia przewodnictwa nerwowego, co negatywnie wpływa na koordynację i zwiększa ryzyko upadków oraz przeciążeń.

Dzieci, seniorzy, osoby bardzo szczupłe oraz osoby o niskiej kondycji fizycznej mają większe trudności z utrzymaniem prawidłowej temperatury ciała, szybciej tracą ciepło i często gorzej rozpoznają pierwsze objawy wychłodzenia.
Osoby z chorobami układu krążenia, astmą lub nadreaktywnością oskrzeli, a także przyjmujące niektóre leki (np. beta-blokery), są w warunkach zimna bardziej obciążone sercowo i mają zwiększone ryzyko skurczu oskrzeli.
U osób z artrozą oraz przewlekłymi bólami pleców lub stawów zimą częściej pojawia się nasilona sztywność i bolesność – niska temperatura i gorsze ukrwienie sprzyjają zaostrzeniu dolegliwości.
Osoby, które w przeszłości doznały odmrożeń, wykazują większą skłonność do obwodowych skurczów naczyń, a ponowna ekspozycja na mróz może u nich szybciej prowadzić do kolejnych uszkodzeń tkanek.
Zbyt gwałtowny start bez rozgrzewki – szybkie przejście z ciepłego pomieszczenia na mróz przy wysokiej intensywności zwiększa ryzyko naciągnięcia mięśni i przeciążenia ścięgien.
Bagatelizowanie wiatru, wilgotności i mokrego podłoża – kierowanie się wyłącznie temperaturą powietrza i ignorowanie wartości wind chill. Pot, deszcz czy rozmokły śnieg znacznie przyspieszają wychładzanie organizmu.
Niewłaściwy ubiór – bawełna bezpośrednio na skórze, przemoknięte skarpety, brak czapki lub rękawiczek, ciasne buty ograniczające krążenie – zwiększa ryzyko odmrożeń, powstawania pęcherzy i wychłodzenia organizmu.
Nadmierna intensywność i długość treningu w głębokim mrozie, bez uzupełnienia energii i płynów, prowadzi do zmęczenia, pogorszenia koordynacji oraz wyższego ryzyka kontuzji i hipotermii.
Zimą rozgrzewka powinna być dłuższa i stopniowa (nawet o 50–100 % dłuższa niż w cieple): 10–20 minut energicznego marszu lub spokojnego truchtu, ćwiczenia dynamiczne, a dopiero po rozgrzaniu krótszy stretching statyczny. Celem jest podniesienie temperatury mięśni, poprawa ukrwienia oraz przygotowanie stawów i ścięgien na obciążenie, co znacząco zmniejsza ryzyko kontuzji.
Ubieraj się warstwowo: funkcjonalna warstwa bazowa odprowadzająca pot, izolacyjna środkowa (np. polar/merino) oraz wierzchnia odporna na wiatr, ale oddychająca; bawełny bezpośrednio na skórze lepiej unikać.
Osłaniaj kończyny: czapka/opaska, rękawice, ciepłe skarpety, przy mrozie i wietrze szalik lub komin na usta i nos, aby ogrzewać wdychane powietrze. Ubranie i obuwie nie mogą być zbyt ciasne, by nie ograniczać krążenia.
Trening należy przerwać natychmiast, jeśli pojawią się objawy wczesnej hipotermii – silne dreszcze, skrajne zmęczenie, spowolnione myślenie, zawroty głowy lub pogorszenie koordynacji – oraz symptomy odmrożeń, takie jak brak czucia, mrowienie czy woskowo blada lub szara skóra palców, uszu albo nosa. W takim przypadku organizm należy stopniowo ogrzać.
Problemy z oddychaniem na mrozie – świszczący oddech, drażniący kaszel, ucisk w klatce piersiowej lub uczucie „braku tchu”, zwłaszcza u osób z astmą – również są sygnałem do zakończenia aktywności i powrotu do ciepłego otoczenia, z zastosowaniem leków zgodnie z indywidualnym planem terapeutycznym.

Planuj aktywność zgodnie z warunkami: obserwuj temperaturę, wiatr, opady i rodzaj nawierzchni. Przy oblodzeniu, głębokim mrozie lub silnym wietrze lepiej skrócić czas spędzany na zewnątrz albo wybrać aktywność w pomieszczeniu.
Dostosuj intensywność i ubiór: w zimnie wybieraj niską lub średnią intensywność, wydłuż rozgrzewkę, ubieraj się warstwowo, osłaniaj kończyny, szybko wymieniaj mokre warstwy, pij odpowiednio dużo płynów i zjedz lekką przekąskę węglowodanową przed lub w trakcie dłuższej aktywności.
Dbaj o dzieci: małe dzieci często nie powiedzą, że jest im zimno. Regularnie sprawdzaj ich ręce, stopy i twarz, reaguj na apatię, skargi na ból palców lub mrowienie w twarzy – skracaj czas pobytu na zewnątrz i ogrzewaj dziecko.
Bezpieczeństwo ponad testowanie wytrzymałości: zimowy ruch powinien wzmacniać ciało, a nie sprawdzać „co wytrzymasz”. Jeśli odczuwasz silne zimno, ból w klatce piersiowej, duszność, zawroty głowy lub brak czucia w palcach, zakończ trening i wróć do ciepła.
Autor: Dalibor Pastucha, specjalista medycyny sportowej i pediatrii w zakresie otyłości
foto: cz.depositphotos.com i Autora
W naszych grupach na Facebooku często jesteśmy pytani o to, jak zapewnić sobie dzienne spożycie białka.
I do czego właściwie potrzebne jest białko.
Kontynuuj czytanie 4.2.2023
Choć często piszę o odchudzaniu, dzisiaj chciałabym skierować uwagę na inny temat.
Jakie długoterminowe nawyki naprawdę działają u ludzi, którym udaje się stabilnie utrzymywać odpowiednią masę ciała.
Z pewnością i Ty znasz w swoim otoczeniu kogoś, kto nie przybiera na wadze i przez lata ma tę samą „figurę”. Często może to wyglądać jak „dobre geny” i rzeczywiście, rola genetyki jest niezaprzeczalna. Ale w rzeczywistości kryje się za tym zwykle po prostu zestaw drobnych, codziennych nawyków, które są długoterminowo trwałe, naturalne i skuteczne. Zebrałam je w poniższych punktach.
Kontynuuj czytanie 6.8.2026
Jeszcze kilka lat temu mało kto w Polsce słyszał o lekach z grupy agonistów receptora GLP-1. Dziś temat wraca w rozmowach przy stole, w mediach społecznościowych i w gabinetach lekarskich. Te leki zmieniły leczenie otyłości na tyle mocno, że trudno mówić o nich jak o zwykłej nowince.
I choć to temat medyczny – a o samym leczeniu decyduje wyłącznie lekarz – jest w nim wątek, który dotyczy każdego, kto je. Bo okazuje się, że to, jak wygląda Twój talerz w trakcie takiej terapii (i po niej), potrafi zadecydować o tym, czy efekt będzie zdrowy i trwały, czy zamieni się w problem.
Kontynuuj czytanie 3.8.2026
Cola zero do obiadu, dietetyczna lemoniada zamiast klasycznej, słodzik do porannej kawy zamiast łyżeczki cukru.
Słodziki są dziś wszędzie wokół nas, a wraz z nimi mnóstwo sprzecznych opinii – od „to trucizny, które niszczą zdrowie” po „można je pić spokojnie zamiast wody, przecież nie mają kalorii”.
Kontynuuj czytanie 30.7.2026
Bierzesz kapsułkę omega-3 codziennie, bo gdzieś przeczytałeś, że to „dobre na mózg” i ma chronić przed demencją? Nowe badanie mówi wprost: samo połknięcie tabletki tego nie załatwia.
Naukowcy z Kalifornii postanowili to sprawdzić w sposób, którego nie da się już podważyć. Wzięli 365 osób po pięćdziesiątce, z podwyższonym ryzykiem Alzheimera, które na co dzień rzadko jadły ryby, więc miały niski poziom omega-3 na start. Przez dwa lata jedna grupa dostawała codziennie solidną dawkę omega-3 (2000 mg DHA), druga placebo. Nikt, ani badani, ani sami naukowcy, nie wiedział w trakcie, kto dostaje co, dopiero na koniec odkryto karty.
Kontynuuj czytanie 27.7.2026
W dzisiejszych pędzących czasach coraz więcej osób szuka sposobu na odpoczynek od codziennego stresu, obowiązków zawodowych i nieustannego napływu informacji.
Jedną z najbardziej dostępnych i najskuteczniejszych form psychohigieny jest bieganie.
Kontynuuj czytanie 17.7.2026