30 kg w dół z Dine4Fit
Regularnie podziwiamy niesamowite przemiany użytkowników Dine4Fit. Dziś przedstawiamy Wam Ewę, która z naszą apką pozbyła się 30 kilogramów.
Masz wrażenie, że kręcisz się w kółko wśród własnych negatywnych myśli?
Zdanie „nigdy mi się to nie uda” dla wielu osób stało się codzienną mantrą, w którą mózg zaczyna wierzyć jak w niepodważalną prawdę.
Nie wynika to jednak z braku silnej woli, lecz ze sposobu, w jaki biologicznie działa nasz umysł. Przyjrzyjmy się, dlaczego psychika tak często opiera się zmianie — i jak dzięki wiedzy z zakresu neuronauki i psychoanalizy można przepisać historie, które trzymają nas w miejscu.
„Nigdy nie uda mi się schudnąć.”
A im częściej to powtarzasz, tym bardziej zaczyna to brzmieć jak obiektywna prawda.

To nie jest brak silnej woli. To biologiczna pułapka. To połączenie tego, co Freud nazwał przymusem powtarzania, oraz sposobu, w jaki mózg fizycznie zmienia się pod wpływem myśli.
Neuronauka: twój umysł jak wyjeżdżone koleiny
W neuronauce nie ma różnicy między „myślą” a „aktywnością fizyczną”. Każda myśl jest impulsem elektrycznym przepływającym przez sieć neuronową.
Prawo Hebba
Znana zasada „neurons that fire together, wire together” (neurony, które aktywują się razem, łączą się ze sobą) nie jest tylko metaforą. Jeśli tysiąc razy powiesz sobie „to mi się nie uda”, w mózgu powstaje dosłownie autostrada. Sygnał elektryczny płynie tą drogą łatwiej i szybciej niż jakąkolwiek inną, nową ścieżką.
Mózg jest oszczędny energetycznie – wybiera drogę najmniejszego oporu. Niestety często jest nią właśnie stara, autodestrukcyjna historia, którą sobie opowiadasz.
Default Mode Network (DMN)
Gdy nie koncentrujesz się na konkretnym zadaniu, w mózgu aktywuje się tzw. DMN. To sieć odpowiedzialna za marzenia na jawie, rozmyślanie o przeszłości, a przede wszystkim – o nas samych. Badania pokazują, że u osób z negatywnym nastawieniem psychicznym DMN może zamieniać się w „pętlę wyrzutów”. Im częściej pojawia się w niej zdanie „do niczego się nie nadaję”, tym bardziej ten obwód się wzmacnia i staje się twoim „ustawieniem domyślnym”.
Psychoanaliza: dlaczego wracamy do bólu?
Sigmund Freud fascynował się tym, że ludzie wracają do tego, co ich rani. Nazwał to Wiederholungszwang – przymusem powtarzania. Dlaczego mielibyśmy to robić?
Próba opanowania sytuacji
Freud zakładał, że wracamy do traumatycznych wzorców, aby w końcu je „przepisać” i nad nimi zapanować. Problem polega na tym, że robimy to często tymi samymi sposobami, które pierwotnie nas zraniły.
Introjekt
Dziecko (a później dorosły) „wchłania” w siebie głosy ważnych osób z dzieciństwa. Gdy mówisz „nigdy nie schudnę”, być może w twojej głowie nie mówi wcale twój własny głos. Mówi ktoś, kto kiedyś cię oceniał, krytykował albo w ciebie nie wierzył. Psychoanaliza zakłada, że takie głosy przyjmujemy jako własne, aby wiedzieć, jakie miejsce zajmujemy w hierarchii świata.

Jak z tego wyjść: nie burz, tylko buduj most
Wiele osób popełnia błąd, próbując „zakazać” negatywnej myśli. To jednak nie działa. Mózg nie rozumie polecenia „nie myśl o różowym słoniu” – żeby je przetworzyć, musi go najpierw sobie wyobrazić. Prawdziwa zmiana wymaga dwóch kroków.
Świadomy dystans
Następnym razem, gdy wypowiesz to zdanie, spróbuj dodać do niego dopowiedzenie: „W tej chwili mam myśl, że mi się nie uda.” W ten sposób tworzysz przestrzeń między sobą a swoją myślą. Nie jesteś już tą myślą. Jesteś obserwatorem tej myśli.
Tworzenie nowej synapsy
Nowa ścieżka nerwowa nie powstaje dzięki samemu pozytywnemu myśleniu – to zbyt abstrakcyjne. Buduje się poprzez nowe doświadczenie. Jeśli chcesz zmienić historię o odchudzaniu, musisz doświadczyć małego sukcesu, który jest w bezpośredniej sprzeczności ze starą narracją. Najważniejsze jest jednak to, by go nazwać i zauważyć. W ten sposób aktywujesz układ dopaminowy, który przekazuje mózgowi sygnał: „To ważna ścieżka – wzmacniaj ją.” Nie jesteś więźniem swojej przeszłości. Jesteś architektem struktury swojego mózgu. Ale musisz zacząć budować nowe drogi, zamiast tylko narzekać na te stare.
Chcesz zacząć przepisywać swoją historię?
Nie wystarczy tylko rozumieć, jak działa mózg. Trzeba zacząć działać. Jeśli jesteś gotowa lub gotowy przestać być więźniem starych schematów i chcesz zacząć aktywnie budować nowe ścieżki nerwowe, nie czekaj na cud. Zmiana zaczyna się od pierwszego świadomego kroku – czy będzie to nazwanie swojego wewnętrznego krytyka, czy sięgnięcie po wsparcie specjalisty.
Autor: Milan Pavlíček, psychoterapeuta integracyjny
foto: cz.depositphotos.com
Regularnie podziwiamy niesamowite przemiany użytkowników Dine4Fit. Dziś przedstawiamy Wam Ewę, która z naszą apką pozbyła się 30 kilogramów.
Kontynuuj czytanie 10.6.2024
Znasz to uczucie, kiedy po godzinie w samochodzie wysiadasz i przez pierwsze kilkanaście kroków idziesz jak zardzewiały robot? Albo kiedy rano, zanim się rozruszasz, skłon w przód kończy się gdzieś na wysokości kolan? Twoje mięśnie nie stały się przez noc słabsze. Zmieniło się coś w tym, jak współpracują ze sobą mięśnie, stawy i tkanki, które je otaczają.
Kontynuuj czytanie 14.9.2026
Po kontroli u lekarza, którego lekko zaniepokoiło moje rosnące ciśnienie oraz całodobowe wyniki z holtera ciśnieniowego, musiałem nieco zmienić swój styl życia.
„Wie pan,” mówi mi pan doktor, „każdy kilogram w dół to jedna kreska w dół na ciśnieniu. Ale nie każdy kilogram jest taki sam.”
Kontynuuj czytanie 10.9.2026
Oto Ewa, która przez lata słyszała od najbliższych, że za dużo je i że jest gruba – aż w wieku 34 lat waga pokazała jej 126 kg. Dziś waży 73–75 kg, nosi rozmiar M i postanowiła podzielić się swoją historią z użytkownikami Dine4Fit:
Swoją opowieść zacznę od dzieciństwa, żebyście mogli lepiej zrozumieć wszystko, co ukształtowało nie tylko moją sylwetkę, ale też sposób, w jaki patrzę na siebie samą.
Zaczynamy…
Kontynuuj czytanie 31.8.2026
Osobiście zawsze interesowało mnie, jak to mają sami eksperci, którzy innym ludziom radzą w sprawach zdrowia i stylu życia.
Jak podchodzą do własnych zasad zdrowia lekarze, terapeuci, trenerzy i dietetycy? Czy sami trzymają się tego, co polecają, czy w rzeczywistości mówią jedno, a robią drugie?
Jeśli Ty też jesteś ciekawy/a, zapraszam Cię do zajrzenia do mojego „domku” stylu życia, bo sama już dwunasty rok pracuję jako prywatna terapeutka żywieniowa. I każdego dnia uczę swoich klientów jeść i żyć lepiej.
Kontynuuj czytanie 24.8.2026
Kiedy pada słowo „psychohigiena”, pewnie wyobrażasz sobie medytację o wschodzie słońca, dziesięć minut ćwiczeń oddechowych albo dziennik wdzięczności.
Ja wyobrażam sobie siebie, jak jedną ręką trzymam telefon z mailem służbowym, drugą próbuję powstrzymać dziecko przed zjedzeniem czegoś, co trzy sekundy temu znalazło na podłodze, i zastanawiam się, czy w ogóle dopiłam poranną kawę.
Kontynuuj czytanie 20.8.2026