Droga do zdrowia
i dobrego samopoczucia
App store rating

Droga do zdrowia
i dobrego samopoczucia

O kaloriach bez powagi: Chemiczne jedzenie

Wraz z rozwojem przemysłowo przetwarzanej żywności zaczęły się pojawiać rzekome teorie spiskowe o niezdrowych dodatkach w niej zawartych.

Z czasem często się okazywało, że o teorie spiskowe wcale nie chodziło.

Jeśli spojrzymy w historię, wszelkie przyprawy czy dodatki do jedzenia miały zwykłe pochodzenie roślinne (czasem zwierzęce). Rozwój nauki i chemii przyniósł jednak możliwości przetwarzania różnych produktów drogą chemiczną. Różne pestycydy, dodatki smakowe, E-dodatki, chemicznie przetworzone produkty zmniejszają zawartość naturalnych, zdrowych substancji, witamin i minerałów, i zastępują je chemią. Prawdopodobnie najbardziej znanym przykładem, i jednym z pierwszych, jest margaryna.

Margaryna

Oryginalna i dzisiejsza margaryna to dwa zupełnie inne produkty, które łączy tylko nazwa i próba imitowania masła. Oryginalną margarynę wynalazł w 1869 roku francuski chemik Hippolyte Mège-Mouriès na wyraźne zamówienie Napoleona III jako tani i trwały zamiennik masła dla armii i dla biednych. Wytapiano łój wołowy, z niego przy niskiej temperaturze wytłaczano płynną część, którą następnie ubijano z wodą lub mlekiem. Był to więc zamiennik pochodzenia zwierzęcego, w zasadzie łój wołowy z mlekiem.

W 1902 roku Wilhelm Normann odkrył uwodornianie, co umożliwiło przejście na utwardzane oleje roślinne. Co stworzyło problem z kwasami tłuszczowymi trans. Dzisiejsza margaryna jest więc emulsją typu woda w tłuszczu i stanowi mieszankę 80% oleju roślinnego (w tym palmowego) i 20% wody z dodatkiem soli, substancji smakowych, barwników i dodatków (emulgatory, stabilizatory, konserwanty). Aby dała się smarować, część płynnego oleju musi zostać chemicznie przekształcona – dawniej częściową hydrogenacją, dziś enzymatyczną interestryfikacją.

Czyli – oryginalna margaryna była emulgowanym łojem wołowym, dzisiejsza to emulgowany rafinowany olej roślinny strukturyzowany tłuszczem palmowym i enzymami tak, by imitował masło, ale bez cholesterolu, a dziś już i bez tłuszczów trans. Te ostatnie były przez 50 lat promowane jako zdrowsza alternatywa dla smalcu, ale od 2015 roku FDA uznała, że nie są w ogóle bezpieczne (GRAS), a od 2021 roku są de facto zakazane w USA i UE.

Woda, fluor i ołów

W czasach mojej młodości panowały obawy związane z fluorem dodawanym do wody płynącej w domu z kranu. Najpierw ta okoliczność była negowana, później naukowcy odpowiednio wyjaśniali, że nie ma w tym niczego niebezpiecznego, a nawet wzmacnia to ludzkie zdrowie. Jaka była rzeczywistość?

Fluor zaczęto dodawać do wody pitnej w USA od lat 40., a krytycy byli naprawdę długo nazywani spiskowcami. Dyskutowano o dawce i wpływie na mózg. W sierpniu 2024 roku amerykański National Toxicology Program (NTP) wydał finalną monografię, w której napisano, że „wyższa ekspozycja na fluorek jest związana z niższym IQ u dzieci”. Konkretnie: picie wody pitnej o koncentracji ponad 1,5 miligrama fluorku na litr jest związane z niższym IQ u dzieci. Amerykański standard fluoryzacji to 0,7 mg/l.

Podobnie okazało się w końcu, że w niektórych regionach woda była zanieczyszczona ołowiem, władze o tym wiedziały, ale zataiły tę informację. A biolog Tyrone Hayes z uniwersytetu w Berkeley potwierdził, że atrazyna w wodzie feminizuje (chemicznie kastruje) samców (mężczyzn). Eksperyment przebiegał przy koncentracji 2,5 ppb, czyli poniżej limitu 3 ppb dopuszczonego przez EPA w wodzie pitnej. Atrazyna to jeden z najczęstszych herbicydów, który trafia do wód gruntowych także w UE.

Dodatki spożywcze (E-dodatki)

Proces zatwierdzania dodatków przebiega 10-30 lat po odkryciu naukowym. Nic więc dziwnego, że wiele dodatków uznawanych do tego czasu za bezpieczne trafiło na listę niebezpiecznych dość późno. Weźmy bromowany olej roślinny (BVO) oznaczony jako E443, który stosowano dziesiątki lat w cytrusowych lemoniadach, takich jak Fanta, czerwony barwnik erytrozynę (E127), syntetyczny barwnik z ropy, który był obecny od 1907 roku w cukierkach, lodach i lekach, zakazany w kosmetyce w 1990 roku z powodu ryzyka rakotwórczego, a w żywności w zeszłym roku, w 2025. Albo dwutlenek tytanu (E171), biały pigment w gumach do żucia, lukrach czy kremach, długo uważany za obojętny, zakazany w UE w 2022 roku.

A nie mówimy tu jeszcze o barwnikach E102, E110, E122, E124, E129, powodujących nadpobudliwość u dzieci – udowodniono to badaniem z 2007 roku, ani o azotynach w wędlinach (E249-E252).

Podobnych przypadków jest więcej i nie wystarczyłoby na nie miejsca w całym artykule.

Plastik i hydroponika

Wiele lat do teorii spiskowych zaliczano twierdzenie, że substancja BPA z opakowań i butelek dla niemowląt przenika do jedzenia. Obecna rzeczywistość jest taka, że dziś w UE limit został zmniejszony tysiąckrotnie. Dziś gleba uprawna jest często zanieczyszczona plastikiem (i nie tylko plastikiem, ale też różnymi pestycydami i miedzią, insektycydami i chemikaliami, metalami ciężkimi). Z gleby takie substancje przenikają do rośliny. Warzywa korzeniowe jak marchew, pietruszka, rzodkiewki, czy warzywa listne (szpinak, sałata) akumulują metale najbardziej. Właśnie stąd powstała hydroponika.

Problem hydroponiki nie leży w niedoborze składników odżywczych. Witaminy roślina wytwarza sama z dwutlenku węgla, wody i światła, minerały dostaje z roztworu (o ile plantator na nim nie oszczędza). Głównym problemem jest czas. Na przykład sałata rośnie w gruncie 70 dni, w hydroponice 30 dni. Szybko nabiera wody i masy, ale nie ma czasu wytworzyć tyle substancji wtórnych, jak polifenole, olejki eteryczne, substancje gorzkie.

Autor: Jan Lipšanský, dziennikarz
foto: depositphotos.com

dine4fit.pl

Redakcja
www.dine4fit.pl

27.8.2026 dine4fit.pl Różne

Z archiwum

Dlaczego warto pływać i regularnie chodzić na basen?

Pewnie nie raz dopadło Cię to poczucie, że Twoje ciało woła o oddech od codziennej rutyny. Że potrzebuje czegoś, co nie tylko je wzmocni, ale też odpręży i naładuje energią? Pływanie i regularne wizyty na basenie to idealne antidotum na zmęczenie, stres i… nudę! Jeśli myślisz, że basen to tylko miejsce dla zawodowych pływaków, pozwól, że zmienimy Twoje spojrzenie. 😊

Kontynuuj czytanie 2.12.2024

Powiązane artykuły

Trening powięziowy: co to właściwie jest, komu się przyda i jak go robić

Znasz to uczucie, kiedy po godzinie w samochodzie wysiadasz i przez pierwsze kilkanaście kroków idziesz jak zardzewiały robot? Albo kiedy rano, zanim się rozruszasz, skłon w przód kończy się gdzieś na wysokości kolan? Twoje mięśnie nie stały się przez noc słabsze. Zmieniło się coś w tym, jak współpracują ze sobą mięśnie, stawy i tkanki, które je otaczają.

Kontynuuj czytanie 14.9.2026

Pochwała chodzenia

Po kontroli u lekarza, którego lekko zaniepokoiło moje rosnące ciśnienie oraz całodobowe wyniki z holtera ciśnieniowego, musiałem nieco zmienić swój styl życia.

„Wie pan,” mówi mi pan doktor, „każdy kilogram w dół to jedna kreska w dół na ciśnieniu. Ale nie każdy kilogram jest taki sam.”

Kontynuuj czytanie 10.9.2026

Dieta planetarna – czy to zdrowy sposób odżywiania dla Ciebie i dla planety?

Od 1 września 2026 roku w polskich szkołach obowiązują nowe zasady żywienia (rozporządzenie Ministra Zdrowia, Dz. U. z 2026 r. poz. 197) – dotyczą one nawet kilku milionów uczniów. W ramach obiadu dwa razy w tygodniu ma być podawana porcja mięsa, raz w tygodniu ryba, a co najmniej raz w tygodniu – potrawa na bazie nasion roślin strączkowych bez produktów odzwierzęcych (z możliwością zastąpienia mięsa lub ryby wariantem roślinnym na życzenie rodziców). Temat wywołał sporo dyskusji – i sporo pytań, czym właściwie jest dieta planetarna, na której te zasady się opierają, i skąd się w ogóle wzięła.

Wrzesień to nowy styczeń: jak zacząć biegać (i to mądrze)

Po wakacjach, kiedy plan dnia rozjeżdża się na wszystkie strony, a wieczorne spacery zamieniają się w leżenie przed serialem, wrzesień działa jak reset. Dzieci wracają do szkoły, kalendarz się porządkuje, a Ty masz nagle ochotę wziąć się za siebie – tyle że bez sylwestrowych postanowień, które nie przetrwają nawet do połowy stycznia. To dobry moment, żeby zamiast kolejnej restrykcyjnej diety wybrać coś prostszego: buty, drzwi i piętnaście minut w terenie.

Nie każę Ci robić tego, czego sama nie robię, to nie mój styl

Osobiście zawsze interesowało mnie, jak to mają sami eksperci, którzy innym ludziom radzą w sprawach zdrowia i stylu życia.

Jak podchodzą do własnych zasad zdrowia lekarze, terapeuci, trenerzy i dietetycy? Czy sami trzymają się tego, co polecają, czy w rzeczywistości mówią jedno, a robią drugie?

Jeśli Ty też jesteś ciekawy/a, zapraszam Cię do zajrzenia do mojego „domku” stylu życia, bo sama już dwunasty rok pracuję jako prywatna terapeutka żywieniowa. I każdego dnia uczę swoich klientów jeść i żyć lepiej.

Kontynuuj czytanie 24.8.2026

Dostępne wszędzie tam, gdzie ich potrzebujesz

Tabele kalorii są dostępne w Internecie, na telefonie, tablecie i smartwatchach, takich jak Garmin i Apple Watch.

App Store Google Play

Dine4Fit Banner Dine4Fit Banner