30.1.2024 dine4fit.pl

Pół roku. 18 kg mniej! Idę po więcej!

Taką wiadomość otrzymaliśmy niedawno na Instagramie.

To odezwała się nasza użytkowniczka, Pani Marta.  A że nic tak nas nie cieszy, jak Wasze niesamowite metamorfozy, postanowiliśmy od razu namówić ją na krótką rozmowę.

Dzień dobry Pani Marto, pierwsze pytanie, jakie się nasuwa, to jak to się zaczęło? Kiedy przyszedł ten moment, że zdecydowała się Pani, że czas na jakieś zmiany?

Dzień dobry! To był taki moment, kiedy moje ubrania zaczęły protestować przeciwko mojej niezdrowej diecie. Teoretycznie nie miałam nawet wagi w domu, ale moje sukienki zaczęły mi mówić “dość”. Byłam dosłownie na granicy rozpaczy. Wtedy postanowiłam podjąć pierwsze kroki.

A jak dawno temu to było? Ile zajęło Pani, by znaleźć się w tym miejscu co teraz? Czy wszystko szło gładko, czy były jakieś upadki i wzloty?

Zaczęło się to dwa lata temu. Niestety, waga szybko stanęła na 73 kg i wtedy trochę się poddałam. Po kilku miesiącach jednak postanowiłam dać sobie kolejną szansę. W maju zaczęłam naprawdę twardo pracować nad sobą, wprowadzając post przerywany, który w moim przypadku okazał się strzałem w dziesiątkę. Oczywiście, były wzloty i upadki, ale w grudniu w końcu zobaczyłam na wadze 68. A to, że kupiłam sukienkę w rozmiarze M, było dla mnie jak korona mojego sukcesu.

Z tą sukienką to wierzę, że to było najbardziej motywujące. A jak było z pilnowaniem wszystkich makro? Nie było problemów z “dobiciem” np. błonnika czy białka? I kiedy w tym wszystkim trafiła Pani na naszą apkę? A może była z Panią od początku?

Z białkiem zawsze było trochę kłopotów. Próbowałam na własną rękę, ale wtedy kupiłam wagę kuchenną i ściągnęłam apkę do liczenia kalorii. Całkowitym zbiegiem okoliczności pierwszą aplikacją, którą zobaczyłam, była wasza. Opinie były mega motywujące, więc postanowiłam spróbować. Zresztą, nadal mam czasem problem z białkiem, apka nie daje o tym zapomnieć,  ale motywacyjne powiadomienia takie jak: “Brawo, 3 dni bez słodyczy” czy “Poziom tłuszczu w normie”, naprawdę dodawały mi skrzydeł.

Robiąc ten wcześniej już wymieniony post przerywany powodował, że piłam wiele więcej wody. Zasięgnęłam opinii dietetyka, uświadomił mi, że te około 5 litrów to trochę za dużo. Ale udało się zmienić nawyki, zrezygnować ze słodzonej kawy z mlekiem na rzecz czarnej i gorzkiej. Dzięki temu nie musiałam z niej zrezygnować, a nawet mogę pić jej więcej. 

No i ustalmy także, czy udało się Pani to wszystko osiągnąć samą dietą, czy włączyła w to Pani jakąś aktywność fizyczną? Bieganie, spacer, a może coś innego?

Oczywiście próbowałam różnych form aktywności! Zaczęłam od siłowni, najpierw bez planu, a później z trenerem. Niestety, zaczęło przybywać coraz więcej osób, trudno było się dostać na konkretne maszyny, i zaczęły się wymówki. Teraz bardziej stawiam na spacery, chociaż mój karnet na siłownię nadal jest ważny. Od czasu do czasu robię sobie też kilka ćwiczeń z gumami, a i hula hop wciąż jest w domu w użyciu. Niestety, systematyczność i niewielkie mieszkanie czasem stanowią duże wyzwanie.

A co mogłaby Pani powiedzieć dziewczynom, które próbują dokonać takiej zmiany, ale po jakimś czasie się poddają, bo nie mają wyników i “siada” im motywacja?

Tak, to prawda, ta motywacja czasem siada… Dieta odgrywała u mnie kluczową rolę. Ważne jest, aby zdawać sobie sprawę z kalorii w produktach, bo niektóre z nich potrafią zaskoczyć. Ale przede wszystkim trzeba mieć dużo siły i samozaparcia. Waga czasem może zatrzymać się czy nawet podskoczyć, ale to normalne. Pamiętaj, że jeśli zdarzy się, że zjesz “za dużo”, nie załamuj się nie rezygnuj od razu z całej diety. Każdy następny dzień to nowa szansa na poprawę.

Dziękujemy za rozmowę i trzymamy za Panią kciuki w tym pochodzie “po więcej”!

W archiwum przeczytasz także:

Apka Dine4Fit: Nie jest konieczne liczenie każdego grama

30.1.2024 dine4fit.pl Ciekawe, Jak się odchudzać?, Różne

Komentarze

Komentarze nie odzwierciedlają opinii redakcji ani administratora bloga.

Dodaj komentarz

Powiązane artykuły
Jedzenie emocjonalne  z perspektywy psychologa i lekarza Jedzenie emocjonalne z perspektywy psychologa i lekarza

W przyszłym miesiącu będziemy obchodzić Światowy Dzień Otyłości, którego celem jest zwrócenie naszej uwagi na problem otyłości wśród dzieci i młodzieży, a także nakłonienie do refleksji nad własnym trybem życia i odżywianiem.


Z tej okazji poprosiliśmy doświadczone specjalistek ds. odchudzania, aby objaśniły nam koncepcję jedzenia emocjonalnego.

Cały artykuł 22.2.2024 0

Możesz schudnąć, nawet jeśli od czasu do czasu sobie pobłażasz Możesz schudnąć, nawet jeśli od czasu do czasu sobie pobłażasz

Wiele osób postrzega proces odchudzania jako karę i podchodzą do niego z myślą, że będą musieli strasznie sobie odmawiać, kupować drogie produkty odchudzające, cierpieć z głodu, szaleńczo ćwiczyć i rezygnować ze wszystkiego, co lubią jeść.

Niektórzy tak robią, ale ja nie jestem zwolennikiem takiego podejścia. Moja filozofia jest inna: “Powoli, ale w zrównoważony sposób jest lepiej”.

Cały artykuł 19.2.2024 0

Bogusia: Minus 50 kg tylko dzięki diecie i prawidłowemu ustawieniu aplikacji Dine4Fit Bogusia: Minus 50 kg tylko dzięki diecie i prawidłowemu ustawieniu aplikacji Dine4Fit

Minął ponad rok od opublikowania mojego wpisu na blogu i myślę, że to dobry czas, aby napisać o tym, co było dalej.

Kiedy napisałam pierwszy wpis, miałam minus 27 kg. Dziś jest to minus 50 kg. Osiągnęłam swój cel!

Nie będę kłamała, momentami przechodziłam lekki kryzys. Kilka razy zaczęłam gonić za liczbą, którą chciałam zobaczyć na wadze, ale nie zdawałam sobie sprawy, co jest, a co nie jest realistyczne.

Cały artykuł 13.2.2024 0