28.8.2023 dine4fit.pl

Prawa fizyki wciąż obowiązują

Chociaż trudno się do tego przyznać, ponieważ wymówka, że to wina “popsutego” działania apki jest po prostu przyjemnie prosta i wygodna, pokażmy sobie, że naprawdę można schudnąć utrzymując deficyt kalorii.

I że niektórzy z nas okłamują samych siebie (a czasem i otoczenie) twierdząc, że odchudzanie z aplikacją Din4Fit nie do końca im wychodzi…

  • “Nie jem żadnych śmieci, tylko zdrowe rzeczy – orzechy, migdały…”
  • “Jem dużo mniej niż moje koleżanki z biura”.
  • “Dzisiaj w pracy jadłem tylko owsiankę i obiad, na kolację zjem tylko warzywa”.

Czy kiedykolwiek słyszeliście lub nawet sami wypowiedzieliście tego typu zdanie? Jasne, to wszystko może być prawdą. Ale ręka na sercu – czy kiedykolwiek widzieliście paczkę tych zdrowych migdałów zapisaną w apce? Ile to kalorii? A czy wiecie, jaka jest podstawowa przemiana materii wspomnianej koleżanki z biura i jaka jest jej aktywność po godzinach? A co z owsianką? Może być bombą kaloryczną, podobnie jak obiad w pracy, ponieważ z pewnością nie dostajecie tam innej porcji niż Wasz 90-kilogramowy kolega, który, powiedzmy, jeździ rowerem do pracy i chodzi na siłownię co drugi dzień.

I tu może zaczynać się pierwszy problem z tym ” z apką mi nie wychodzi”. Każdy organizm ma inne wymagania i bez podstawowej wiedzy nie da się tutaj tworzyć porównań.

Co może powodować, że Dine4Fit nie działa:

1. Porównujesz się do innych i jesz jak oni

Jak już wspomniałam, każde ciało jest inne. Wszyscy mamy różny stosunek tkanki tłuszczowej do mięśni, różny wzrost, wagę startową, wiek i inne czynniki, które wpływają na zalecane dzienne spożycie. Dlatego też nie jest dobrym pomysłem kopiowanie diety kolegi, przyjaciela lub, nie daj Boże, szwagra :). To, co działa dla nich, nie oznacza, że zadziała dla Ciebie.

2. Jesz zdrowo, ale nie dietetycznie

Jeśli uważasz, że kolacja składająca się z dwóch kromek chleba, połowy awokado, jajka sadzonego, mozzarelli i szynki jest zdrowa, to masz rację. Ale dietetyczna? Zdecydowanie nie – spróbuj uczciwie wprowadzić to do aplikacji.

3. Szacujesz zamiast ważyć

Przykładowo, przeszacowanie o 20% w jednym posiłku daje około 70 kcal. Jeśli dzieje się tak przy każdym posiłku, mamy 350 kcal dziennie. I to jest dokładnie 350 kcal, które spowodują przejście z trybu redukcji do trybu utrzymania (lub nawet trybu przyrostu) masy ciała.

4. Nie zapisujesz w apce, zaniżasz wagę, czyli oszukujesz

Jeśli zdarza Ci się, że rano kończysz pół bułki po dziecku, w pracy zjadasz trzy przekąski i pijesz kawę z cukrem i mlekiem, na obiad zjadasz paprykę, której nie zapisujesz, bo to przecież tylko warzywo, po południu skubniesz dwa na wpół połamane ciasteczka, a wieczorem oblizujesz masło orzechowe z łyżki, to wiedz, że dzięki tym “nicnierobieniom” zgromadzisz w ciągu dnia 400 kcal. I nawet nie wiesz jak, prawda?

5. Zapisujesz w apce nie wykonaną aktywność

Chociaż może się to wydawać niezrozumiałe dla kogoś, kto naprawdę chce schudnąć, są też użytkownicy Dine4Fit, których celem jest przybranie na wadze. Zwłaszcza dla nich dobrze jest najpierw zapisać spalone kalorie podczas aktywności, aby potem odpowiednią ilość kalorii przyjąć. Tym,  którzy chcą korzystać z aplikacji aby schudnąć, proponuję nie zapisywać aktywności. Potraktujcie to jako coś dodatkowego, co zwiększy wydajność i przyspieszy utratę wagi. W przeciwnym razie Dine4Fit zmusi Was do zwiększenia porcji jedzenia. Chyba, że tą aktywność rzeczywiście utrzymacie.

Dam sobie uszy obciąć za to, że jeśli naprawdę ważcie uczciwie i zapisujecie wszystko tak, jak powinniście, to fizyczne prawo zachowania energii, tj. pobór w stosunku do wydatku, zadziała.

Jeśli przyjęcie kalorii  jest takie samo jak wydatkowanie, nic się nie stanie. Jeśli spożycie jest wyższe niż wydatek, przybierzecie na wadze, a jeśli spożycie jest niższe niż wydatek energetyczny, stracicie. Może nie od razu, ale prędzej czy później będzie to widoczne. Potrzeba tylko trochę cierpliwości i zaparcia.

Jeśli ktoś naprawdę uczciwie zapisuje (i oczywiście tak też je), ale nawet po trzech tygodniach nie ma widać niczego na wadze, to może się zapisać do Księgi Rekordów Guinnessa, bo tam trafiają właśnie ci, którzy swoim zachowaniem zaprzeczają prawom fizyki.

Autorka: Markéta Nevěčná, dietetyczka i trenerka personalna
foto: autorki

 

W archiwum przeczytasz także:

Andrea (53l): Rok zajęło mi odnalezienie swojej drogi

28.8.2023 dine4fit.pl Ciekawe, Korzystanie z Dine4Fit, Różne

Komentarze

Komentarze nie odzwierciedlają opinii redakcji ani administratora bloga.

Dodaj komentarz

Powiązane artykuły
Przemiana z chorobliwie otyłej dziewczyny w uczestniczkę Gladiator Race i dawcę krwi Przemiana z chorobliwie otyłej dziewczyny w uczestniczkę Gladiator Race i dawcę krwi

Kolejna fantastyczna historia transformacji ponownie pochodzi z jednej z naszych grup.

Autorką i główną bohaterką w jednym jest Katarzyna, która nie tylko dzieli się swoją wiedzą z innymi, wie, jak udzielać dobrych rad w grupie, ale nawet wzięła udział w warsztatach poświęconych odżywianiu na Uniwersytecie Karola w Pradze, który z powodzeniem ukończyła jakiś czas temu. Poznajcie ją…

Cały artykuł 5.12.2023 0