7.7.2022 dine4fit.pl

Andrea (53l): Rok zajęło mi odnalezienie swojej drogi

Ostatnio w grupie skupiającej naszych użytkowników w Czechach pojawił się post, w którym Andrea napisała, że chce zachęcić szczególnie kobiety 50 plus, aby wiedziały, że nawet w tym wieku schudnięcie jest możliwe. Natychmiast poprosiliśmy ją o napisanie kilku motywacyjnych słów dla tej grupy wiekowej.

Często słyszymy opinie, że odchudzanie po przekroczeniu pewnego wieku wiąże się tylko z trudnym wyrzekaniem się wszystkiego i często nie przynosi żadnych rezultatów.

Dziękujemy, że po chwili wahania Andrea zgodziła się opublikować swoje zdjęcie i swoją historię w przestrzeni publicznej naszego bloga. Jak sama mówi, jest dopiero w pierwszej połowie swojej drogi, ale wierzymy, że jej słowa pomogą nie tylko paniom w jej wieku zacząć realizować swoje marzenia. A może, wraz z utratą wagi, uda jej się uzyskać loki, o których ta sympatyczna mama trójki dzieci zawsze marzyła.

A o to już jej słowa:

Pracuję w biurze, więc siedzę na tyłku przez osiem godzin dziennie, co nie jest idealnym połączeniem z faktem, że uwielbiam jedzenie. Nie mogę głodować, jedzenie jest na wysokiej pozycji na mojej liście.

Andrea: Pierwsze sześć kilogramów mniej. Do tego fryzura, o której zawsze marzyłam.

Przez całe życie, mimo trzech ciąż i ogromnego apetytu, byłam szczupła, a nawet chuda. Dopiero okres menopauzy zrobił swoje. Jest to czas pełen wyzwań, przynajmniej dla mnie był. Psychicznie i fizycznie. Po dwóch latach piekła, kiedy wreszcie zaczęłam czuć się lepiej, powoli uświadomiłam sobie, jak daleko zaszłam.

Tłukłam się po schodach, nie nadążając za wnukiem, odwracając głowę i nienawidząc siebie na widok swojego odbicia w oknie. Z moich średnio 65 do 68 wskoczyłam na 85 kg.

I wtedy dotarło do mnie, co się stało. Nie chcę tego. Mimo że ludzie wokół mnie mówili mi, żebym nie naciskała, że wyglądam dobrze jak na swój wiek, że to jest w porządku, nie byłam zadowolona i postanowiłam to zmienić.

Dowiedziałam się o Dine4Fit, ustawiłam spożycie zgodnie z ich procedurą i zaczęłam chudnąć. Zakazałam sobie wszystkiego, narzuciłam sobie bardzo surowy reżim i z niecierpliwością czekałam na to, jak wszyscy latem oniemieją na mój widok. To było bardzo głupie. Teraz już wiem. Przeżywałam więc wzloty i upadki.

Dzięki DIne4Fit odkryłam jajecznicę z serkiem typu cottage.

Rok zajęło mi odnalezienie drogi i tak już jest – powoli, ale do przodu. Zaczęłam od nowa i inaczej. Już się nie spieszę, nie przesadzam, jem to, na co mam ochotę. Nie zabraniam sobie, nie karzę siebie. Trzymam się zasady, że zielone kółko w tabeli kalorii oznacza całodzienne spożycie i w miarę możliwości stosuję się do zaleceń dotyczących składników odżywczych (białko, węglowodany, tłuszcze). Ale tam traktuję to bardziej jako średnią.

Jeśli jednego dnia (najczęściej) przesadzę z tłuszczami, staram się to nadrobić następnego dnia. Kolejną wielką zmianą w moim życiu był ruch. Zaczęłam chodzić, dużo chodzić. Chodzenie jest dla mnie przyjemne i satysfakcjonujące, w przeciwieństwie do chodzenia na siłownię czy biegania. A ponieważ dosłownie wstałam z krzesła i pokonuję średnio 8-10 km dziennie, pomaga mi to w osiągnięciu celu.

Obecnie przekroczyłam półmetek pierwszego progu, schudłam 6 kg z 10, co uważam za sukces, ale przede mną jeszcze długa droga. A jeśli zajmie to rok? Nie mam nic przeciwko temu. Najważniejsze, że to się dzieje.

Andrea: Tak wygląda każdego dnia moje przygotowanie do pracy 🙂

Chciałabym zachęcić wszystkich, którzy zmagają się z problemami (kobiety w okresie menopauzy, wiecznie na diecie lub te, które walczą nie tylko z tłuszczem, ale także ze swoją siłą woli), aby się nie poddawały. Jeśli ja to robię, zrobi to każdy.

I wreszcie na koniec: co mnie napędza, kiedy jest kryzys? Co pozwala mi wrócić na właściwą drogę, gdy z niej zbaczam? Wszyscy wokół mnie, którzy śledzą moje zmagania, ludzie i przyjaciele z grupy na FB, którzy mnie inspirują i wspierają, i wreszcie mój Instagram, gdzie mam bardzo wielu zwolenników i nie chcę uszczęśliwiać nienawistników, że nie schudnę dzięki kurczakowi i papce. Udowodnię im, że potrafię!

foto: archiwum autorki

Motywujące? Też chcesz coś zmienić? To CI się przyda:

W archiwum przeczytasz także:

Jak długo trwa przyrost kilograma mięśni?

7.7.2022 dine4fit.pl Ciekawe, Diety odchudzające, Jak się odchudzać?

Komentarze

Komentarze nie odzwierciedlają opinii redakcji ani administratora bloga.

Dodaj komentarz

Powiązane artykuły
Niesamowita przemiana Krzysztofa Niesamowita przemiana Krzysztofa

Poprosiliśmy użytkowników z największym stażem, aby opowiedzieli nam o swojej drodze do lepszego siebie. Pierwszy odezwał się Krzysztof, któremu od razu oddajemy głos:

Cały artykuł 29.8.2022 0

Jak długo trwa przyrost kilograma mięśni? Jak długo trwa przyrost kilograma mięśni?

Spotykam się czasem z obawami moich pacjentów a także członków naszych grup na Facebooku, jak to będzie z przybieraniem mięśni, gdy zaczną się odchudzać.

Kobiety często boją się, że dzięki ćwiczeniom zyskają gigantyczne mięśnie jak Schwarzenegger, mężczyźni boją się, że nie będą od razu wyglądać jak Arnold.

Cały artykuł 8.8.2022 0